Reklama

 

Literatura, filologie, historia - i aeronautyka! Zabytkowa fabryka tytoniu i ultranowoczesne Centrum Badań, Technologii i Innowacji - to w największym skrócie wizytówka Uniwersytetu Sewilli.

Przed ogromnym, czworokątnym budynkiem Królewskiej Fabryki Tytoniu - dziś kwaterze głównej Uniwersytetu Sewilli - stoi kilka szeregów skuterów i motocykli. W cienistym patio studenci architektury ćwiczą rysunek odręczny, starając się odwzorować niuanse uniwersyteckiej architektury. Dzięki wspaniałej pogodzie, która w Sewilli jest gwarantowana, mogą odbywać zajęcia terenowe prawie przez cały rok.

- Budynki uczelni są rozrzucone po całym mieście. W dawnej fabryce tytoniu mamy rektorat, bibliotekę główną i trzy wydziały humanistyczne - mówi Marycruz Arcos Vargas, prorektor ds. kontaktów instytucjonalnych, współpracy międzynarodowej i rozwoju kulturalnego.

- Dzięki temu nie jesteśmy izolowani od miasta, ale w pełni z nim zintegrowani. Ta bliskość to jedna z niewątpliwych zalet Uniwersytetu Sewilli. Dzisiejszy obraz uczelni to efekt pięciu wieków ewolucji. W roku 1505 bulla papieża Juliana II dała uczelni - wówczas noszącej nazwę Colegio de Santa Maria de Jesus - prawo do kształcenia na wydziale teologii, filozofii, prawa, medycyny i sztuki. 50 lat później kolegium stało się pełnoprawnym uniwersytetem.

Sewilla- Przez długi czas to właśnie kierunki humanistyczne i społeczne były uznawane za wizytówkę naszego uniwersytetu - twierdzi Eulalia W. Petit de Gabriel, dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej. - Teraz, na początku nowego 500-lecia, obserwujemy wyraźny rozkwit dyscyplin technicznych. Od trzech lat można u nas studiować aeronautykę i ten kierunek cieszy się ogromnym prestiżem. Żeby się na niego dostać, trzeba uzyskać ocenę 8,5 (w 10-stopniowej skali - red.) na egzaminie Selectividad. Przyjmujemy najlepszych z najlepszych.

Jak podkreślają obie panie - zresztą absolwentki Wydziału Prawa Uniwersytetu Sewilli - znakomitą renomę, także wśród zagranicznych studentów, mają studia medyczne, pielęgniarstwo, fizjoterapia, nauki o zdrowiu. Studenci odbywają praktyki w cieszącym się doskonałą sławą szpitalu uniwersyteckim.

Pomoc psychologa, darmowy lunch i przedszkole

Sewilski student, wyposażony w elektroniczną legitymację, która może być także biletem miesięcznym, kartą parkingową, kartą umożliwiającą załogowanie się do uczelnianego komputera, a nawet kartą płatniczą - ma możliwość korzystania z wielu udogodnień zapewnianych przez uniwersytet. Servicio de Asistencia a la Comunidad Universitaria (S.A.C.U.) ma za zadanie dbać, by każdy członek studenckiej społeczności miał optymalne szanse rozwoju naukowego i osobistego. S.A.C.U. pomaga załatwić formalności związane z wstąpieniem na uczelnię, znaleźć mieszkanie. Studenci w trudnej sytuacji materialnej mogą liczyć na darmowe wyżywienie w uczelnianej stołówce. Uczelnia zapewnia potrzebującym również pomoc prawną i psychologiczną, prowadzi przedszkole i specjalny serwis poradniczy dla kobiet.

C.I.T.I.U.S. jest mostem

Miguel Angel Castro ArroyoBiologia, badania rolnicze, spektrometria, mikroanaliza, radioskopia, nuklearny rezonans magnetyczny - nowoczesny budynek uniwersyteckiego Centro de Investigación, Technologia e Innovación jest naszpikowany najnowocześniejszą, często unikalną aparaturą. Można ją wykorzystywać zarówno do badań podstawowych, jak i w celach użytkowych, na przykład do badania żywności i wody, w genetyce i farmakologii, ochronie zabytków, aeronautyce.

- Służymy zarówno nauce, uniwersytetowi, jak i społeczeństwu - podkreśla Miguel Angel Castro Arroyo, dyrektor Centrum. - Stanowimy rodzaj mostu między nauką a przemysłem, między uniwersytetem a społeczeństwem. Część wyposażenia kupiliśmy za pieniądze uzyskane od władz lokalnych. To znakomity sprzęt najnowszej generacji, który już teraz służy ludziom, prowadzimy bowiem dużo badań nad żywnością, sprawdzamy czystość wody, kontrolujemy poziom napromieniowania. Nasze badania są w pełni wiarygodne również dlatego, że prowadzą je fachowcy najwyższej klasy z sewilskiego uniwersytetu.

Kilkaset metrów od Centrum jest studencka stołówka. Pełny posiłek: przystawka, danie główne i napój kosztuje 3 euro. W porze lunchu trudno znaleźć w niej wolne miejsce. Dziś największe wzięcie ma paella. Żółty ryż wymieszany z różnościami jedzą zgodnie Hiszpanie i ich koledzy z całego świata.

Anna Wdowińska-Sawicka

 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.