Reklama

 

Sektor turystyczny to główne koło napędowe hiszpańskiej gospodarki. Nic więc dziwnego, że także nieuczciwi przedsiębiorcy próbują skorzystać na ogromnej liczbie pojawiających się w hiszpańskich miastach turystów, a czasem także na ich naiwności.

 

Oto kilka najczęstszych chwytów stosowanych względem turystów w Hiszpanii:

 

Taksometr – niektórzy taksówkarze z obszarów turystycznych, czy lotnisk mogą manipulować taksometrami, by te wskazywały wyższe od ustalonych oficjalnie i należnych kwot. Inną często stosowaną praktyką jest korzystanie z okrężnych dróg, by trasa się wydłużała, a zarobki rosły.

 

Łowcy klientów – Nie powinno zaskakiwać, że wysiadając z autobusu, czy statku napotykamy osoby, które oferują pomoc w przewiezieniu walizek do hotelu, czy miejsca docelowego. W takich wypadkach trzeba zachować ostrożność.

 

Kieszonkowcy – działają zazwyczaj w strefach mocno uczęszczanych, jak atrakcyjne turystycznie regiony, metro czy autobusy, tam gdzie odrobina zamieszania wystarczy, by skraść nasz portfel. Rada: nie nosić dużych ilości gotówki przy sobie, chować ją w trudnodostępnych miejscach i nosić zamknięte torebki oraz plecaki.

 

Plama – gdy ktoś zbliża się do ciebie, twierdząc że masz poplamione ubranie, albo przelatujący ptak pozostawił „pamiątkę” na twoim rękawie, uważaj! Niektórzy stosują tę sztuczkę, by pod pretekstem chęci pomocy okraść cię.

 

Sprzedawcy róż – zbliżają się do turystów i oferują róże dla przebywających w ich towarzystwie kobiet. Następnie pobierają za nie ogromne kwoty, psychologicznie wywierając presję: nie chcesz kupić swojej żonie kwiatów, nie doceniasz jej lub ci na niej wystarczająco nie zależy.

 

Bransoletki przyjaźni – Zazwyczaj do turysty podchodzi osoba, oferująca mu bransoletkę przyjaźni, którą zakłada na jego rękę, nawet bez jego aprobaty, by następnie zainkasować za nie jakąś sumę pieniędzy, czasem tej metody używa się także by odwrócić uwagę turysty i pozbawić go wartościowych rzeczy.

 

Sangría y paella – ulice o największym turystycznym natężeniu posiadają mnóstwo barów i lokali gastronomicznych z jedzeniem typowo hiszpańskim. Niestety niektóre z nich za wręcz astronomiczne stawki serwują dania złej jakości, lub odbiegające od prawdziwych hiszpańskich standardów smakowych.

 

Kasjerka przy telefonie – to stosunkowo nowa sztuczka nieuczciwych, kasjerka w sklepie udaje że korzysta z telefonu przeliczając kwotę należną za nasze zakupy. W rzeczywistości fotografuje telefonem naszą kartę kredytową, by zdobyć przydatne dla późniejszych oszustw finansowych dane.

 

Fałszywi inspektorzy – tego typu oszustwa wykrywa się najczęściej w Barcelonie i Madrycie. Dwie osoby ubrane jak pracownicy hotelu dzwonią do twoich drzwi, by sprawdzić funkcjonowanie różnego rodzaju serwisów i instalacji. Schemat działania jest prosty: podczas gdy jeden z nich odwraca uwagę gości, drugi zabiera jego własność.

 

Choć wakacje to czas, który sprzyja wypoczynkowi połączonemu z brakiem nadmiernej uwagi wokół tego co dzieje się w naszym otoczeniu, warto uważać na podejrzane zachowania. W przeciwnym wypadku wypoczynek może nas kosztować o wiele więcej niż bilety i opłacenie hotelu.

 

Katarzyna Postek

 

Źródło: www.abc.es

 

Państwo: 
Dział: 
Dział Specjalny: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.