Reklama

 

Północ Hiszpanii zazwyczaj kojarzymy z częstymi opadami deszczu, bardziej zamkniętą ludnością i górami zamiast plaż. Celem mojej podróży jest Oviedo, sama północ Hiszpanii, miasto położone w Księstwie Asturii. Daleko stąd do Madrytu, do Barcelony jeszcze dalej, a tym samym równie daleko do Hiszpanii, którą znamy z turystycznych folderów. To trochę wyprawa w nieznane, co zabrać ze sobą, czy rzeczywiście panuje tam iście brytyjski klimat?

 

Nie taki klimat straszny, jak go malują

 

Już na początku pozytywnie zaskakuje fakt, że na zewnątrz jest słonecznie i ciepło, jakieś 26 stopni. Na deszcz raczej się nie zanosi. Oviedo to miasto, w którym w niezwykły sposób historia, także ta zamierzchła, przejawiająca się choćby w preromańskich kościołach z IX wieku, łączy się z nowoczesnością ulic, eleganckich sklepów i często zaskakujących dla turysty rzeźb na głównych deptakach. To, co wspólne prawdopodobnie dla wszystkich hiszpańskich miast, można bez trudu dostrzec i tutaj – mieszkańcy uwielbiają spędzać czas poza domem. Niezależnie od dnia i godziny przy restauracyjnych stolikach można spotkać całe grupy roześmianych ludzi, często też spożywających specjały lokalnej kuchni i sączących cydr.

 

Strumienie cydru

 

Cydr to trunek zasługujący bez wątpienia na nieco więcej uwagi, kiedy mowa o Asturii. To region cydru, tutaj zwanego sidrą, który doczekał się własnego święta i jest nadzwyczaj popularny. Samo nalewanie napoju do szklanek odbywa się z ogromnym namaszczeniem – tylko najwytrawniejsi kelnerzy wykonują tę sztukę perfekcyjnie, gdyż nie jest łatwo nalać ciecz do szklanki z odległości mniej więcej metra. Ten widowiskowy akt ma na celu nie tylko zaspokoić wrażenia estetyczne i zaciekawić turystów. Przede wszystkim decydują w tym przypadku względy czysto konsumpcyjne. W czasie „pokonywania odległości” z butelki do szklanki sidra utlenia się, co czyni jej smak jeszcze bardziej niepowtarzalnym. Każdy mieszkaniec Asturii wie też, że szklanki z cydrem nigdy nie opróżnia się do końca, pozostały w niej napój niezależnie od miejsca, w jakim spożywa się trunek, jest wylewany. Nic więc dziwnego, że przechodząc przez większość ulic i deptaków gdzie usytuowane są sidrerie, mamy okazję poczuć intensywną woń jabłkowego specjału, a chodniki szybko zapełniają się kałużami.

 

Vamos a la playa

 

Asturia to, rzecz jasna, nie tylko Oviedo, innym bardzo znanym miastem i zarazem największym w tym regionie jest Gijón. Jedną z największych atrakcji tej miejscowości jest przepiękny kompleks plaż z najbardziej znaną – San Lorenzo – na czele. Zabytkowa dzielnica Cimadevilla to także obowiązkowy punkt na mapie niemal wszystkich turystów przybywających do Gijón, na jej obszarze poza rzymskimi termami znajduje się także bardzo słynna rzeźba architekta Eduardo Chilidy „Elogio del Horizonte”, która jest jednym z wizerunkowych symboli miasta. Wokół architektonicznych arcydzieł nie brakuje także licznych lokali gastronomicznych, z których większość także ma w swojej ofercie sidrę.

 

Asturia, do zobaczenia

 

Asturia to region, w którym doskonale z pewnością odnajdą się także amatorzy górskich wypraw. Punktem niemal obowiązkowym na trasie powinien być Park Narodowy Los Picos de Europa, który powierzchnią obejmuje regiony trzech wspólnot: poza wymienioną jest to jeszcze Kantabria oraz Leon. Malownicze i zapierające dech w piersiach widoki to tutaj niemal codzienność. Mieszkańcy być może mają nieco mniejszy temperament od tych z południa kraju, jednak hiszpańskiej otwartości i luzu z pewnością tutaj nie brakuje.

 

Katarzyna Postek

 

Fot. globtroter.pl

 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.