Reklama

 

Wolontariat zawsze wiąże się z działalnością na rzecz innych ludzi czy instytucji. Z samej definicji jest to działanie dobrowolne, za które nie pobiera się wynagrodzenia. Taka pomoc ma jednak wiele twarzy, bo istnieje wiele instytucji, które potrzebują rąk i umysłów do pracy, w niemal każdej dziedzinie. Każdą z nich warto wspierać, jeśli tylko pozwala nam na to czas, bo choć o zyskach materialnych mówić w tym wypadku trudno, nie oznacza to, że taka pomoc całkowicie pozbawiona jest korzyści dla udzielających wsparcia.

Z racji tego, że bardzo ważną częścią mojego życia jest sport, choć zawodowo nie uprawiam żadnej dyscypliny, chciałam znaleźć sposób, by brać udział w wydarzeniach sportowych nie tylko w roli kibica czy obserwatora. Krótko mówiąc, chciałam być ich częścią. Po chwili namysłu już wyszukiwałam w Internecie hasła na temat wolontariatu w sporcie i ku mojemu zaskoczeniu szybko odnalazłam portale, które zajmują się organizowaniem takiej pomocy, pośrednicząc niejako w kontakcie pomiędzy organizatorem i wolontariuszem. Zwłaszcza w okresie wakacyjnym jest mnóstwo sportowych eventów, które potrzebują wsparcia pasjonatów. Pierwszym moim typem był Maraton Warszawski – impreza, o której słyszałam wcześniej, jednak nigdy nie myślałam, że tworzy ją taka rzesza ludzi. Wrażenia były jak najbardziej pozytywne. Celowo wybrałam jako obszar współpracy obsługę STARTU i METY. Na to drugie czekałam szczególnie, gdyż byłam jedną z osób wręczających medale uczestnikom kończącym bieg. Aspekt sportowy to jedno, lecz feeria emocji, jakie dostrzegałam w zachowaniach i na twarzach biegaczy to doświadczenie, jakie na długo pozostaje w pamięci. Reakcje były bardzo różne, ale chyba wszystkim towarzyszyła nieskrywana radość z tego, że pokonali własne słabości, zmęczenie i wszelkiego rodzaju przeszkody na trasie i przebiegli legendarny dystans. Często, z racji tego, że byłam jedną z pierwszych osób widzianych przez zawodników na mecie, spotykałam się nawet z prośbami o przytulenie. Jednym na finiszu towarzyszył uśmiech, innym łzy bólu czy szczęścia, a najpewniej wszystkiego na raz.

Słowo o koordynatorach, którzy są bardzo ważnym ogniwem wolontariatu. Bez nich podzieleni na grupy współpracownicy z pewnością nie potrafiliby tak dobrze odnaleźć się w przestrzeni działania. To oni rozdzielają zadania, nadzorują pracę i generalnie są wszędzie, zawsze służąc pomocą. Można powiedzieć, że wolontariat działający przy danym wydarzeniu to maszyna, od której sprawnego działania zależy także powodzenie rozgrywanego widowiska. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że czułam się w jakiś sposób ogniwem całego przedsięwzięcia. Dodatkowo możliwość obserwowania z naprawdę bliskiej odległości zmagań w różnych dyscyplinach, pomocy uczestnikom, czy przybywającym na trybuny kibicom, daje też dużą satysfakcję. Choć wolontariusze często są niewidoczni z moich doświadczeń wynika, że ich praca zawsze jest doceniana, wszyscy - od organizatorów aż po uczestników wydarzeń - podkreślają, że to w dużej mierze dzięki wolontariuszom może odbywać się większość imprez, bo to w kolektywie tkwi siła. Tym bardziej, że zazwyczaj są to ludzie mocno zaangażowani, nie kierują się pobudkami materialnymi, a w zdecydowanej większości to sportowa pasja pcha ich na stadiony, hale i trasy biegów.

Zawierane podczas współpracy często w trudnych, niecodziennych warunkach pracy znajomości z innymi wolontariuszami to kolejny ogromny plus takiej działalności. Nie jest to aktywność przeznaczona tylko dla ludzi określonego przedziału wiekowego. W większości przypadków współpracę można rozpocząć już od 16.roku życia, choć zazwyczaj wtedy wymaga się pisemnej zgody opiekuna na udział w wolontariacie. Mnie zdecydowanie najbardziej fascynuje w wolontariuszach to, że mają jasno określony cel, przybyli tu, bo chcą pomóc i podzielić się z innymi swoją energią, a często również doświadczeniem. Niektórzy z nich to prawdziwi weterani wolontariatu.

Korzyści poza wyżej wspomnianymi, to także realne podniesienie naszych umiejętności i doświadczenia, na które często zwracają uwagę pracodawcy podczas doboru pracowników. W większości przypadków także od sponsorów imprezy otrzymujemy pamiątkowe upominki, a bezcenne pozytywne wrażenia z pewnością sprawią, że z Wolontariatem sportowym zaprzyjaźnimy się na dłużej.

Katarzyna Postek

Zdjęcie: www.pzumaratonwarszawski.com

 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.