Reklama

 

Póki co, wydaje się, że wybuch III wojny światowej nam nie zagraża. Jesteśmy jednak świadkami wojen lokalnych, które elektryzują społeczność międzynarodową i angażują coraz większą liczbę państw. Tym, co mogłoby poprzedzić wybuch III wojny światowej, wcale nie  musi być „wojna lokalna”, a „cyberwojna”, która ma już obecnie coraz szerszy zasięg i oddziaływanie nie tylko na kwestie bezpieczeństwa, ale i na politykę wielkich mocarstw.

Konflikty

Wszystko wskazuje na to, że zarówno konflikt na Bliskim wschodzie, akty terrorystyczne w skali globalnej, jak i konflikty lokalne, jakim niewątpliwie jest konflikt na Ukrainie, są tylko preludium oraz być może konsekwencją, i to bardzo nieoczekiwaną, rozkręcanej obecnie z coraz większym impetem „cyber-wojny”. Działania wielkich imperiów z każdym rokiem coraz bardziej nastawione są na szpiegostwo internetowe, są kierowane w cyberprzestrzeń, która swoim zasięgiem obejmuje już kilka miliardów użytkowników Internetu. Należy tutaj rozróżnić działania komórek „cyber-wywiadów” od działań niezależnych grup hakerów. Tak samo jak działania państw przeciwko konkurencyjnym państwom od ujawnionej niedawno działalności państw przeciwko wolności obywateli w sieci, gdzie Ameryka wydaje się nie tyle przodować w tych działaniach, jak pokazały rewelacje ujawnione przez Edwarda Snowdena na temat działań NSA, ile nie być przygotowaną na opór obywatelski. Tak jak zresztą w czasie zimnej wojny, gdzie historia pokazała, że radzieccy szpiedzy wykazywali się dużo większą skutecznością przez swoją „ideowość” od amerykańskich służb, które przez lata posiadały w swoich szeregach „super szpiegów” byłego już Związku Radzieckiego.

Ograniczenia

Wstępem do regulacji prawnej działania cyberprzestrzeni była w USA podpisana w 1998 r. przez prezydenta Billa Clintona dyrektywa nr 63, której postanowienia mówiły o ochronie "systemów infrastruktury i systemów cybernetycznych, niezbędnych do funkcjonowania gospodarki i administracji rządowej". Dyrektywa ta nakazywała również „intensyfikowanie działań wywiadowczych związanych z cyberprzestrzenią”. Kolejni prezydenci USA jak George W. Bush oraz Barack Obama podejmowali starania w celu regulacji tej kwestii w kolejnych dyrektywach, z których jedna pozostaje tajną i nosi numer 16. Nie mniej jednak nie tylko USA boryka się dziś z problemami ochrony cyberprzestrzeni. Większość imperiów światowych, jak choćby Chiny, kraje arabskie czy Turcja coraz wyraźniej ograniczają swobodę dostępu do Internetu swoim obywatelom, oraz wprowadzają coraz bardziej restrykcyjne przepisy regulujące kwestie związane z cyberprzestrzenią i jej użytkowaniem. W dobie terroryzmu istotnym staje się również kwestia zasięgu owych politycznych ingerencji w wolność użytkowania Internetu i tu pojawiają się na scenie tacy bojownicy o jego wolność jak Wikileaks czy Anonymous, grupa hakerów, która do dziś sprawia kłopot największym, obnażając poprzez swoją działalność wszystkie skrywane skrzętnie przed oczami społeczeństw aspekty funkcjonowania imperialnych instytucji państwa oraz metody realizacji ich interesów. Zarówno w optyce wewnętrznej danego kraju, ich szkodliwości wewnętrznej, jak i w aspekcie globalnym. Tak samo jak w przypadku ACTA, które zostały odrzucone przez Unię Europejską.

Jak sprawa „cyber-bezpieczeństwa” wygląda w przypadku Polski?

Polska w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy była celem wielu ataków cybernetycznych. W tym na kancelarię prezesa rady ministrów i poszczególne ministerstwa, a także na strony Policji. W Polsce istnieje dziś niedobór kryptologów (specjalistów od tworzenia nowych szyfrów). W związku z tym Ministerstwo Obrony Narodowej zamówiło na Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) studia, które przygotują specjalistów w dziedzinie kryptografii i kryptoanalizy, a także bezpieczeństwa zarówno systemów teleinformatycznych, jak i przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. Deklarację o współpracy z NCK podpisały także cywilne uczelnie: Politechnika Warszawska i Wrocławska oraz Uniwersytet Warszawski. Będą m.in. określać zadania badawczo-rozwojowe, jak i tworzyć wspólne laboratoria badawcze. Ta jedyna uczelnia, która kształci kryptologów dla wojska zaczęła funkcjonować w latach 90., a dziś jako jedyna Polska uczelnia prowadzi kierunek "kryptologia i cyber-zagrożenia”. Polska jako kraj – ojczyzna twórców Enigmy, jest dziś pod względem opóźnień związanych z rozwojem kryptażu i dekryptażu, a także „cybernetycznego zabezpieczenia” bardziej zagrożona na porażkę w rywalizacji o swoje bezpieczeństwo. Pozostaje mieć nadzieję, że dystans dzielący nas od przodujących krajów świata zostanie w racjonalnym okresie zniwelowany, ponieważ wojna o „cyberprzestrzeń”, jak pokazują ostatnie wydarzenia w świecie, może być decydująca dla przyszłości polskiego państwa i narodu, na wiele lat w przyszłość. Zwłaszcza w erze informatyzacji praktycznie każdego już aspektu nie tylko ludzkiego życia, ile życia całych społeczeństw. Stąd też świadomość zagrożeń jakie niosą ze sobą obecne wydarzenia polityczne, wydaje się być motorem podjętych przez Polskę działań.

ACTA

Wiele emocji wywołała próba regulacji prawnej kwestii użytkowania Internetu w Polsce, w wyniku której dziesiątki tysięcy osób protestowało przeciwko planom rządu przystąpienia do ACTA. Dwa lata temu na ulicach polskich miast, rozpoczęły się protesty przeciwko przystąpieniu do tego międzynarodowego porozumienia, zaproponowanego przez administrację Baracka Obamy. Wywołały je enigmatyczne zapisy dokumentu, które stawiały ponad prawem urzędnika, który w ramach tzw. walki z piractwem mógłby bez problemu kontrolować aktywność w Internecie obywateli, zarówno ujawniając ich dane, jak i ograniczając im dostęp do zasobów. Umowa nie przewidywała pociągnięcia urzędników do odpowiedzialności. Rząd Donalda Tuska rękoma polskiego ambasadora w Tokyo podpisał 26 stycznia 2012 roku porozumienie ACTA o zapobieganiu handlu podróbkami, jednak po nasileniu protestów w kraju wycofał się finalnie ze skierowania projektu ustawy do ratyfikacji w Sejmie. Parlament Europejski ostatecznie odrzucił umowę w kształcie wynegocjowanym przez KE 4 lipca 2012 roku .

Tomasz Zwierz

Fotografia ze strony: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Amiiga4000DP.jpg?uselang=pl, dostęp 14.10.2014.

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.