Reklama

 

Przedstawiciele obywatelskiego społeczeństwa państw członkowskich programu Wschodnie Partnerstwo wierzą w przyszłość projektu. Ma on wysoki potencjał, lecz dla większej efektywności wymaga zmieniany swojego formatu. Taką myśl w rozmowach z korespondentem DW wypowiedzieli uczestnicy forum społeczeństwa obywatelskiego Wschodniego Partnerstwa, który odbył się 20-21 listopada w Batumi.

"Im lepsze wyniki, tym więcej pomocy"

Według Piotra Makoweja, dyrektora wykonawczego Asocjacji Niezależnej Prasy Mołdawii, w ciągu pierwszych pięciu lat Wschodnie Partnerstwo, jako narzędzie wsparcia przez Unię Europejską swoich wschodnich sąsiadów, sprawdziło się w całości i te kraje, które chciały na tym skorzystać, nadal z niego korzystają. Jednak Makowej przyszłość programu widzi w jego reformowaniu. Jest "potrzebne różne podejście do naszych sześciu krajów” – twierdzi.  „UE musi działać na zasadzie: im lepsze wyniki współpracy, tym więcej wsparcia ze strony UE, w tym pomocy finansowej". Ponad to, Makowej zaznacza konieczność nadania dużych gwarancji bezpieczeństwa przez Unię Europejską, zwłaszcza w świetle wydarzeń na Ukrainie. "Musimy mieć w UE obrońcę i musi istnieć u nas jedyna strategia przeciwdziałania Rosji, która dziś jest głównym ogniskiem niestabilności w regionie" - stwierdził w rozmowie z DW Piotr Makowej. Podkreślił on również ważność konsolidowania państw członkowskich, a szczególnie w informacyjnej wojnie prowadzonej przez władze Rosji.

Rozłam nie na zawsze

Po podpisaniu przez Gruzję, Ukrainę oraz Mołdawię umowy o stowarzyszeniu z UE, doszło do w nich podziału na prozachodni obóz i prorosyjski (także Armenii oraz na Białorusi). Neutralną pozycję zajmuje Azerbejdżan. Jednak rozmówcy DW prawie jednomyślnie stwierdzili, że jest jeszcze za wcześnie, by uznać ten rozłam za ostateczny, ponieważ wiele zależy jeszcze od politycznej woli w samych państwach. A na to z kolei, może wpłynąć obywatelskie społeczeństwo.

Anton Antonenko, dyrektor wykonawczy pozarządowej organizacji Dixiegrup, działającej w zakresie energetycznego bezpieczeństwa, podkreśla szczególną rolę obywatelskiego społeczeństwa w przyszłym rozwoju Wschodniego Partnerstwa. Według Antonenki, wydarzenia na Ukrainie pokazały, iż właśnie sektor cywilny jest motorem wszystkich procesów podczas realizacji programu. "Rolę Wschodniego Partnerstwa w dużym stopniu wyznacza zarówno Komisja Europejska, jak i aktywność społeczeństwa obywatelskiego wspólnoty" - uważa Antonenko.

"Putin rwie się do panowania"

"Naszą siłą jest to, że jesteśmy chętni dzielić się swoimi przekonaniami i  je argumentować ich” - uważa ukraiński cywilny aktywista. „Gdy wybór pada na korzyść Rosji, w większości jest on oparty na wspomnieniach starszego pokolenia, na banalnym pragnieniu szybkiego zarobienia łatwych pieniędzy oraz brak rozumienia".

Antonenko uważa, że Unia Europejska w przyszłości powinna uważnie przysłuchiwać się państwom-uczestnikom programu, postrzegać ich jak partnerów, wspólnie szukać odpowiedzi na pytania i podejmować skoordynowane oraz skuteczne decyzje. Podkreślił on także ważność opracowania mechanizmów energetycznego bezpieczeństwa.

O konieczności przemiany formatu Wschodniego Partnerstwa wspomniała Tetiana Zełko, kierownik Białoruskiego Związku Emerytów - „Jest potrzebny taki program, który działałby dla obrony społeczeństwa w razie wszelkich zamachów z zewnątrz. Putin rwie się do panowania i w żaden sposób nie możemy uregulować sytuacji na Ukrainie", - stwierdziła Zełko. Według niej, kraje-członkowie Wschodniego Partnerstwa muszą nauczyć się porozumiewać się chociażby na poziomie zwykłych ludzi i zwracać uwagę na wszystkie warstwy społeczeństwa. W Batumi Zełko próbuje rozwiązać problemy emerytów oraz zwrócić uwagę uczestników forum na to, że interesy tej grupy społecznej najczęściej są ignorowane.

Więcej informowania

Według Denoły Czchartyszwili, przedstawiciela analitycznego Centrum Asocjacji Gruzińskich Reform, formę Wschodniego Partnerstwa można dalej udoskonalić, ale już "istniejący format daje bardzo dużo możliwości, by moc pracować nad konkretnymi problemami. To dobra szansa dla naszych krajów, aby poinformować Unię Europejską o aktualnych dla nas pytaniach"-  zaznacza Czchartyszwili. Uważa ona, że chciałoby sie, żeby w przyszłości Unia Europejska, w ramach Wschodniego Partnerstwa, znacznie wzmocniła poziom informowania ludności państw członkowskich o procesie euro integracji.

Forum w Batumi, które odbyło się pod hasłem "Europejska integracja i wspólne bezpieczeństwo : zrealizujemy jej razem", trwało dwa dni. Celem jego przeprowadzenia (forum to, podobnie jak program Wschodnie Partnerstwo, został zainicjowany przez Unię Europejską w 2009 roku) jest wspieranie rozwoju i wymiany doświadczeń pomiędzy pozarządowymi organizacjami oraz cywilnymi aktywistami sześciu państw członkowskich programu Wschodnie Partnerstwo i państw-członków Unii Europejskiej. Było to pierwsze spotkanie przedstawicieli obywatelskiego społeczeństwa w takim formacie po podpisaniu przez Gruzję, Mołdawię i Ukrainę umowy o stowarzyszeniu z UE, które miało miejsce  27 czerwca w Brukseli.

Oleh Lychak

http://korrespondent.net/world/3446409-buduschee-vostochnoho-partnerstva-hlazamy-samykh-partnerov

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.