Reklama

 

Obecnie w Polsce 59% osób w wieku 19-25 lat studiuje na uczelniach wyższych, licząc na podniesienie kwalifikacji zawodowych dzięki zdobyciu wyższego wykształcenia. Podczas studiów decydują się na odbywanie praktyk, staży oraz podejmują różnego rodzaju prace. Zatrudnianie osób młodych i energicznych jest korzystne dla pracodawców.

Pracodawca na przykładzie Sphinxa , zatrudniając studenta na umowę zlecenie, nie ma obowiązku opłacać składek na ubezpieczenie społeczne. Powoduje to, że student, pracując, nie odkłada na swoją emeryturę, a w przypadku konieczności skorzystania z opieki medycznej jest zdany na ubezpieczenie zdrowotne rodziców albo na samego siebie. Jest to jedna z najmniej korzystnych umów, jaką pracodawca może zaoferować pracownikowi, gdyż osobie zatrudnionej nie przysługują urlopy, a pracę może stracić z dnia na dzień. Walorem takiej umowy jest elastyczny czas pracy, który studentom najbardziej odpowiada ze względu na prowadzony tryb życia:

„Plusem tej pracy jest dla mnie niewątpliwie to, że grafik można dostosować sobie do własnych potrzeb” (Dorota, lat 21 – pracownik KFC)

Pracodawcy proponują studentowi stanowisko, które nie wymaga specjalnych umiejętności. Oczekują od niego natomiast komunikatywności (ze względu na to, że zazwyczaj jest to praca z ludźmi), energii oraz zaangażowania w wykonywane obowiązki. Są to wymagania, które może spełnić praktycznie każdy. W związku z tym w firmach typu Call Center, McDonald’s, Sphinx, w centrach handlowych - pracują głównie studenci i absolwenci szkół wyższych(89%). Zazwyczaj stałe wynagrodzenie waha się w granicach od 6 do 9 zł netto na godzinę, ale dodatkowo można liczyć na prowizję bądź napiwki. Biorąc pod uwagę, że pracodawca nie płaci składek, nie jest to atrakcyjna stawka, dlatego pracownicy traktują ją jedynie jako pracę dorywczą:

„Minusem jest niezbyt wysoka płaca, czasami wymagania są nieadekwatne do wartosci wynagrodzenia.” (Michał- lat 23)

„Pracuję tam nadal, co oznacza, że praca ma wiele zalet, ale traktuję ją wyłącznie w kategoriach pracy dorywczej.” (Adam, lat 24)

Niektórzy z młodych ludzi uważają, że zdobywają w ten sposób doświadczenie:

„Atutem tej pracy jest dla mnie niewątpliwie to, (…) że pracuje się wśród młodych ludzi, takich jak ja. No i jest zawsze co wpisać w CV”  (Ania, lat 22)

Pomimo” zdobywanego doświadczenia zawodowego” uważam, że największym minusem jest brak doświadczenia w dziedzinie, w której się kształcimy. Kończąc studia, uzyskujemy tytuł magistra, jak miliony innych studentów. I jak miliony innych studentów mamy doświadczenie w obsłudze restauracji. Ostatecznie nie wyróżniamy się niczym i nie jesteśmy atrakcyjni dla przyszłego pracodawcy w naszej branży, ponieważ podczas studiów nie rozwijaliśmy się w swoim kierunku. W konsekwencji z tytułem uzyskanym na uczelni wyższej zarabiamy najniższą krajową na stanowisku, które prawdopodobnie nas nie satysfakcjonuje. Dlatego ważne jest, aby rozwijać się w dziedzinie, która nas interesuje, której uczymy się na studiach.

Trudno wymagać od przyszłego absolwenta studiów wyższych pracującego w restauracji w czasie studiów - doświadczenia na stanowiskach związanych z kierunkiem studiów.

Przyszli pracodawcy nie będą zatrudniali absolwentów ,którzy nie maja choćby namiastki doświadczenia kierunkowego - zawodowego. Absolwent kończący studia wyższe - nie biorący udziału w kołach naukowych, wolontariatach, stażach, praktykach kierunkowych ( większość praktyk studenckich jest załatwianych) staje się bezrobotnym na własne życzenie.

Co na to restauratorzy – skoro jest taka okazja – to tylko głupi by jej nie wykorzystał -mówi jeden z nich.

Analizując powyższe wypowiedzi, możemy pokusić się o stworzenie profilu idealnego kandydata. Będzie to z pewnością osoba młoda, energiczna i komunikatywna. Powinna być studentem, co przy umowie zlecenie pozwoli pracodawcy na nieodprowadzanie składek, a pracownikowi na dostosowanie grafiku do własnych potrzeb. Praca tego typu nie pozwala nam na rozwijanie umiejętności, których uczymy się na studiach, nie znamy naszej dziedziny od strony zawodowej. Niestety, na dłuższą metę nie jest to korzystne rozwiązanie .

Pozostanie nam - panie magistrze „poproszę  o 4 hot- dogi” i wieczne narzekanie- a co z absolwentami szkół średnich?

Łukasz Girzycki

Fot.:Krzysztof Lisek

Państwo: 
Dział: 

Komentarze

Wysłane przez maciej (niezweryfikowany) w
tak to prawda chwytamy sie wszelkich sposobów zarobienia pieniedzy aby miec wiecej chocby na piwo.faktem jest ,ze ja też tak dyrny byłem i pracowałem zreszta za namowa kolego w kfc ,fakt szło sie najesc. napic.i jeszcze zarobic bo stypendium kiepskie.ale teraz z perspektywy czasu uwazam te lata za stracone bo musze teraz za kiepskie pieniadze pracowac w tym co lubie fakt gdybym wykorzystał te lata pracujac po kierunku studiowjuż teraz mialbym okolo 5tys a tak mam2tys brawo odwadze redakcji uswiadomcie tych wszystkich ze to co robia jest dennie glupie....

Wysłane przez student (niezweryfikowany) w
ja studiuje bo mi tato kazali z mama i ja nic nie musze mam was w tycie nieudacznki

Wysłane przez Angel (niezweryfikowany) w
Trzeba się łapać pracy jak tylko jest, szkoda tylko, że najczęściej mija się ona z naszymi zainteresowaniami, studiami :/

Wysłane przez jasiu (niezweryfikowany) w
od poczatku studiów pracuje zgodnie ze swoim kierunkiem czyli w marketingu w duzej korporacji w chwili obecnej jestem już absolwentem zarzadzania w transporcie w dużej firmie spedycyjnej -dobrze zarabiam i artykuł jest prawdziwy bo nikt nie bedzie zatrudniał podajników z restauracji do pracy u siebie skoro potrzebny jest specjalista, a tych nie ma wcale badz jest jak na lekarstwo . Nie twierdze zeby pracowac w restauracji ale nie pzresadzajmy co potem ,jakie doswiadczenie panie magistrze od budowy dróg,domów architekcie.....

Wysłane przez maciej (niezweryfikowany) w
problem lezy zbyt łatwym dostepem do studiów , zła sytuacja informacyjna instytucji i urzedów odpowiedzialnych za wyksztalcenei - chcesz studiowac owszem ale musisz sie dostosowac do potrzeb rynku, olewajski stosunek tych instytucji powoduje nadprodukcje ludzi z wyksztalceniem humanistycznym a brakuje specjalistów, naukowców, nie ebdziemy dolina krzemowa ale chociaz myslmy o tym jak nie skonczyc na zmywaku w UK

Wysłane przez maciej (niezweryfikowany) w
Wklejam ponieważ się zgadzam: Polak pracujący dla amerykańskich kapitalistów. "Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 Euro przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najgłupszy naród na świecie “ od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę œza chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez œodwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów ,itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy prawdziwy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem

Wysłane przez mysio (niezweryfikowany) w
niestety to wina samych studentów nieudaczników .sami tworza - to na co zasługuja. zero zaangażowania, jakichkolwiek intencji twórczych.banda niedouczonych baranów pracujacych w centrach handlowych i restauracjach jako podajniki -bo tylko tak naprawdę to potrafią robić.Zal mi tych ludzi i moich pieniedzy które ida z moich podatków na kształcenie nieudaczników

Wysłane przez nina (niezweryfikowany) w
kazdy nieudacznik pracuje jako podajnik - bo tylko na to go stac po studiach . Potem flustracja

Wysłane przez nieudacznik (niezweryfikowany) w
ja udaje ze pracuje a oni udają ,że płaca statysta musi być a papierek jest a i zawsze można powiedzieć ze nie ma pracy w zawodzie a co mnie mooga obchodzić inni

Strony

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.