Reklama

 
Życie bez prawa jazdy jest nieciekawe - czas rozpocząć przygodę życia – przekonuje Jarosław Drozdowski z Kijowa w swoim ogłoszeniu. I oferuje: „Kursy prawa jazdy na Ukrainie. 97 % zdawalności”. Ma konkurencję.

Podobną „przygodę życia” oferuje na jednym z forów internetowych Coxlondon3. Już bez poezji: „Kursy prawa jazdy na wszystkie kategorii. Podwyższanie kwalifikacji na wszystkie pojazdy. Miejsce kursu Kiov Ukraina”. Coxlondon jest obrotnym facetem. Jak trzeba to załatwi nie tylko prawko, ale i pracę dla spawaczy w Norwegii albo pakowaczy kwiatów w Birmingham. Im dalej w las tym więcej drzew. Okazuje się, że podobnych ofert w Internecie jest cała puszcza. Piszemy na dwa z podanych w nich adresów email. Po dwóch dniach wraca odpowiedź na pierwszy: „Zadzwoń pod numer X. Poproś Tarasa (imię ukraińskie) i powiedz, że poleca cie Rysz. Szym. Ze skrótu domyśli się o kogo chodzi. Powodzenia”. I na drugi, podobna: „516 190086 Pani Waleria. Solidna firma. Powie, co dalej. Powiedz, ze od BK, ona będzie wiedzieć”. I pan Taras i pani Waleria rzeczywiście są w temacie. Z rozmowy wynika, że oboje prowadzą szkoły nauki jazdy. On w Kijowie, ona – w Kiszyniowie. I zapraszają do siebie. Właściwie, po co? Na co komu ukraińskie prawo jazdy?

Luka prawna

Prawo o ruchu drogowym, dopuszcza wymianę prawa jazdy uzyskanego za granicą na polski dokument, bez egzaminu. Procedura trwa około miesiąca i kosztuje 71 zł. Warunek – stałe zameldowanie w Polsce. Ten niepozorny przepis miał ułatwić życie obcokrajowcom zatrudnionym w naszym kraju. Ale ułatwia cwaniakom. Bo kto nie zdawał prawka ten nie wie, że zrobienie go w Polsce przypomina łowienie ryby rękoma. I trudno i długo. W wielu ośrodkach szkolenia kierowców trzeba czekać nawet 2 miesiące na sam kurs. Potem trzeba go ukończyć. I zdać egzamin. Niewielu udaje się ta sztuka za pierwszym podejściem. Tymczasem wspomniana „luka” w przepisach, umożliwia załatwienie sprawy szybko i bezstresowo praktycznie każdemu, nawet osobom, które nie przeszły badań lekarskich. Ukraiński dokument wystarczy jedynie przedstawić w swoim urzędzie komunikacji i wymienić na polski. Na razie urzędnicy nie protestują. Bo i nie mogą.
Polskie przepisy nie przewidują, bowiem weryfikacji uprawnień zdobytych za granicą np.: w dodatkowego egzaminu.

Ukraińska robota.

Pytamy Tarasa o całą procedurę zdobycia prawa jazdy. Odsyła nas do polskiego pośrednika. To samo Waleria. Bo oni tylko szkolą. Piotr, mieszkaniec Przemyśla informuje:

- Wszystko trwa około miesiąca, w tym są dwa wyjazdy do Lwowa. Pierwszy
na 3 dni w celu zrobienia rejestracji, złożenia dokumentów na prawo jazdy i zameldowania. No i drugi wyjazd po około miesiącu na jeden dzień po odbiór prawa jazdy. W końcu otrzymujesz komplet legalnych dokumentów (zaświadczenie z milicji, dokument potwierdzający ukończenie kursu i zdania egzaminu no i prawo jazdy). Cena zależy od wybranych kategorii, do tego trzeba jeszcze doliczyć zakwaterowanie, kawalerki w centrum miasta 40 dolarów za dobę, wyżywienie no i dojazd (autobus z Warszawy 70zł). Potrzebny będzie tylko paszport. Pierwszego dnia trzeba zapłacić 400 dolarów (rejestracja i zameldowanie), potem około trzeciego dnia 50 procent pozostałej sumy no i za miesiąc resztę przy odbiorze – twierdzi Piotr.

Czyli w sumie ile?

- Kategoria B to około 1300 dolarów do tego gratis jest kat. A

Czyli taniej niż na polskim bazarze. A na ciężarówki i autobusy?

- Kategoria C to 1500 dolarów a na D - 1700 dolarów.

Słowem, każdy za jakieś 3 tys może stać się kierowcą 25 tonowego tira lub autobusu z wycieczką szkolna, choćby był ślepy, głuchy i jeździł na wózku inwalidzkim, bo badań lekarskich nie trzeba przechodzić. Wystarczy zameldowanie.

- Zgodnie z prawem ukraińskim do egzaminu na prawo jazdy może przystąpić obcokrajowiec, który jest zameldowany w tym kraju przynajmniej czasowo

A jak wygląda ten egzamin? W jakim jest języku, jaki materiał. No a co z jazdami? Wszystko przez 3 dni?

- Z egzaminem nie ma problemu, zdawalność sto procent - kwituje Piotr.

Ale jest? Piotr zbywa pytanie milczeniem.

Pytamy Tarasa.

- O egzamin się nie martw – uspokaja instruktor.

To samo Waleria:

- Zdasz na pewno. Wszyscy zdają – zapewnia Ukrainka.

Albo nas tam lubią albo przepisy mają kruche. Pytamy w innych szkołach w Kijowie. I wiemy, że ukraińskie przepisy niewiele się różnią od polskich. Aby uzyskać prawo jazdy trzeba: odbyć kurs, przejść badania medyczne, zdać państwowy egzamin.

- Kurs na kategorię B standardowo trwa 2, 5 miesiąca. Kurs teoretyczny kosztuje 1000 hrywien. Jazdy, jedna lekcja trwa półtorej godziny i kosztuje 70 hrywien a samochodem z automatyczną skrzynią biegów – 90. Kurs praktyczny obejmuje minimum 15 lekcji – informuje pracownik autoszkoły Karrat.
W innej dowiedzieliśmy się, że kurs kończy się państwowym egzaminem w DAI, który kosztuje 300 hrywien.

W sumie więc, mieszkaniec Kijowa ma prawo jazdy po minimum 2, 5 miesiącach co kosztuje go około1100 złotych. Czyli niecałe 500 dolarów.

Nasze informacje potwierdza Konsulat Generalny RP we Lwowie:

- Kurs prawa jazdy kat. „B” trwa przeciętnie 2,5 miesiąca i kosztuje we Lwowie 850 hrywien a w Kijowie nawet do 2500 hrywien. Sam egzamin przed DAI to wydatek od 250 do 360 hrywien – twierdzi wicekonsul Jan Romeyko-Hurko.

Więc jakim cudem Polak może je zrobić w kilka dni, za to dwa razy drożej? Jedyne sensowne wyjaśnienie – łapówka. Dla właściciela szkoły i państwowego egzaminatora.

Nasze przypuszczenia potwierdziła ambasada RP we Lwowie. Zdaniem wicekonsula Jana Romeyko-Hurko, część dokumentów może być „załatwiana” a ich posiadacze w ogóle nie przeszli szkolenia ani też nie zdawali egzaminów. Dowodem na to, według Romeyko, może być i fakt rosnącej liczby odmów potwierdzenia ukraińskich praw jazdy, jakie konsulat RP wysyła do DAI (ukraińska drogówka). Zdaniem wicekonsula – co piąte prawo jazdy jest fałszywe a to jedynie wierzchołek góry lodowej. Nie jest, bowiem tajemnicą, że władze Ukrainy nie mają oszałamiających sukcesów w dziedzinie walki z korupcją wśród urzędników.

W polskich wydziałach komunikacji nikogo jednak nie obchodzi, w jaki sposób Kowalski wszedł w posiadanie prawa jazdy. Bo i nie ma jak tego zweryfikować. Urzędnik może, co najwyżej zbadać pod światło czy ukraińskie prawo jazdy jest prawdziwe. Warto jednak pamiętać, że próba wyłudzenia polskiego dokumentu na podstawie oryginalnego acz bezprawnie wydanego w innym kraju jest przestępstwem zagrożonym karą więzienia. Przekręt doskonały? Do czasu, gdy kierowca z lewymi uprawnieniami będzie musiał zaparkować 20 tonową ciężarówką albo, co gorsze - na górskiej drodze nie wyhamuje autobusu ze szkolną wycieczką.

- Strona polska nie ma podstaw do ingerowania w zasady wydawania praw jazdy przez uprawnione ukraińskie organy. Rzeczpospolita Polska i Republika Ukrainy są stronami Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r.

Artykuł 41 ust. 3 stanowi, że Umawiające się Strony podejmą niezbędne środki zmierzające do tego, aby krajowe i międzynarodowe prawo jazdy nie było wydawane na ich terytoriach bez należytego zagwarantowania umiejętności kierowcy oraz jego sprawności fizycznej. Zabezpieczeniem ze strony polskich organów przed wymianą ukraińskich praw jazdy uzyskanych niezgodnie z tam obowiązującymi przepisami jest obowiązek każdorazowego potwierdzania autentyczności dokumentu – twierdzi Teresa Jakutowicz z Ministerstwa Transportu.

Słowem, resort w tej sprawie jest bezsilny.

– Skala zjawiska nie jest duża. Z tego, co wiem to w ubiegłym roku wymieniono w Polsce około 20 praw jazdy z ukraińskich na nasze – twierdzi inny urzędnik tego resortu.

Sprawdziliśmy. Okazało się, że jest wręcz przeciwnie - proceder nasila się i to od dłuższego czasu. Wydział komunikacji przy Urzędzie Miasta w Lublinie już dwa lata temu wymienił 9 ukraińskich praw jazdy na polski odpowiednik. W zeszłym roku było ich już dwukrotnie więcej.

- Z naszych obserwacji wynika, że zjawisko wymiany zagranicznych praw jazdy na polski odpowiednik z roku na rok coraz bardziej przybiera na sile, od 1.1.2008 do dnia dzisiejszego wymieniliśmy 7 szt., wymiana ta dotyczy w znacznym stopniu kategorii B prawa jazdy, w mniejszym stopniu kategorii C – mówi Marta Ciesielska, Kierownik Referatu Praw jazdy w Lublinie, jednego z blisko 200 wydziałów komunikacji w kraju.

Papierowy problem

Polscy urzędnicy nie widzą możliwości rozwiązania problemu lewych praw jazdy z Ukrainy, w przeciwieństwie do ukraińskich.

- Obecne władze Ukrainy, mając świadomość tego procederu, wprowadziły niedawno obowiązek uzyskiwania zezwolenia ukraińskiego MSW na przyjęcie obcokrajowca do szkoły nauki jazdy – twierdzi Romeyko-Hurko.

Wicekonsul ma też pomysł dla naszych urzędników: wystarczy, że sprawdzą w paszporcie petenta pieczątki straży granicznej, wtedy będą wiedzieli czy przebywał na Ukrainie wystarczająco długo żeby legalnie zrobić prawo jazdy. Pomysł niezły, tylko jak zmusić obywatela żeby do urzędu zabierał paszport?

Patowa sytuacja? Nie, jest sposób. Skuteczny: zmienić system szkolenia kierowców w Polsce, bo kolejki oczekujących i niska zdawalność nie wzięły się z nikąd. W Belgii kandydat na kierowcę zdaje egzamin teoretyczny, do którego może się przygotować w domu lub pójść do szkoły. Koszt kursu w szkole to 100 euro (średnia płaca to 10 euro na godzinę). Egzamin kosztuje 15 euro. Na egzaminie jest 50 pytań, z czego musi być 82% poprawnych odpowiedzi, czyli można zrobić aż 9 błędów. Na Cyprze test teoretyczny składa się z 5 lub 6 pytań z kodeksu drogowego. Egzamin praktyczny trwa około 35 minut. Wyniku egzaminu ogłaszane są natychmiast. Prawo jazdy jest ważne przez całe życie. Koszt: 35 funtów cypryjskich. Tymczasem, polski rząd planuje kolejne zmiany w sposobie uzyskiwania praw jazdy. Na gorsze, bo egzaminy będą jeszcze droższe, jeszcze dłuższe i jeszcze bardziej skomplikowane. Więc i lewych praw jazdy ze wschodu będzie jeszcze więcej. A Polacy i tak mają opinię jednych z najgorszych kierowców w Europie a pod względem liczby wypadków śmiertelnych nie są w stanie nas przebić nawet Turcy.

Źródło: Stefan Mazurek - magazynbusinessman.com

Ten artykuł ukazał się dzieki firmie juricar.pl jurilogo.png

 

 

Państwo: 
Dział: 

Komentarze

Wysłane przez larsson (niezweryfikowany) w
A ja polecam wysokiej jakości dokumenty w celach kolekcjonerskich. Bogaty wybór, niskie ceny. Sam korzystam i jestem zadowolony. Sprawdźcie sobie na http://fastidcard.com/index.php

Wysłane przez mankell (niezweryfikowany) w
Prawo jazdy kolekcjonerskie? Jeśli o mnie chodzi, to ja oprócz wymienionej przez kolegę wyżej proponuję też największego pioniera na rynku - szybkieprawojazdy.pl - jakość naprawdę dobra, a i cena niczego sobie. Polecam zerknąć wszystkim p0otencjalnym kolekcjonerom :)

Wysłane przez TyBY (niezweryfikowany) w
Brak jakiegoś dokumentu to zawsze spore utrudnienie. Kolejki w Urzędach nie zachęcają do wyrabiania dokumentów, bo trwa to zwykle bardzo długo, a prawo jazdy jest częściej bardziej potrzebne niż dowód osobisty. Żeby szybko załatwić sprawę polecam zajrzeć na stronę z dokumentami kolekcjonerskimi fastidcard.com

Wysłane przez piotr (niezweryfikowany) w
W sprawie praw jazdy na Ukrainie jest wielkie zamieszanie. Pewnie ze można legalnie je wyrobić i wymienić, natomiast 90% ofert to zwykłe oszustwa. Prawo jazdy w 3 dni czy tydzień? Fizycznie niemożliwe. Jako obcokrajowiec nie można od tak sobie pojechać i zrobić. Ludzie, informacje co i jak dostępne są niemalże wszędzie. Tak naprawdę przy odrobinie zawziętości i chęci można próbować samemu na Ukrainie zdać prawo jazdy, i uwierzcie ze nie trzeba znać języka, bo oni Polski bardzo dobrze rozumieją. Sprawy urzędowe też da się przejść. Oddzielić normalane oferty od zwykłych oszustw jest naprawdę łatwo bo sam sprawdzałem i ci ludzie w wiekszości pisza bzdury, sami nie mając pojęcia jak to wszystko wygląda. Sam byłem, i dopiero po 4 miesiacach sprawdzania przez moj wydzial komunikacji wymienilem na Polskie. Wiec też nie piszcie że się nie da. Ukraina to miejsce gdzie za pieniądze mozna prawie wszystko. Udziele informacji osobom zainteresowanym tym tematem, na co zwracać uwagę, czego unikać, jakie są przepisy ukrainskie, i co trzeba spełnić i kilka wskazówek. Nie dawajcie się oszukiwac i nabierać. Piotrekswirek@gmail. com

Wysłane przez rudka1985 (niezweryfikowany) w
Witam Ja polecam marpo100@wp.pl szybko i bez zaliczek czekałam około 30 dni, miałam juz kontrole i nic Moj chłopak tez u nich załatwiał i rowniez nie było problemu i tylko 1200 zł

Wysłane przez Adam30 (niezweryfikowany) w
Słuchajcie nie dajcie sie nabrac na zaliczki lub na prawko z ukrainy bo to nie przejdzie !! Sam na tym straciłem to wiem jak cos to pytajcie o prawa jazdy z krajow UE niektorzy moga to załatwic

Wysłane przez Gregorij (niezweryfikowany) w
Dobry Dzień, pomagam zdobyć uprawnienia na wszelkie kategorie na Ukrainie. (oraz inne dokumenty) Z wpisami i meldunkiem. Pracuję u naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego. Dlatego jest możliwość osobiście u mnie w Urzędzie odebrać dokumenty. Płatne przy odbiorze - BEZ ZALICZEK. Załatwiam sprawy urzędowe. +48 661 766 773 / +38 (0) 93 899 12 41 / prawkoukraina@mail. ru

Wysłane przez "chętny" (niezweryfikowany) w
Ja również byłbym zainteresowany... Ale Fakt to DUŻY NR... może lepiej było by się WSPÓLNIE Organizować na Taką przejażdżkę ?? Chętnych , zainteresowanych , lub zainteresowanych UDZIELENIEM POMOCY prosiłbym się odezwać pod : kandydatura89@o2.pl

Wysłane przez kamil (niezweryfikowany) w
Pomagam w zdobyciu uprawnien na Ukrainie. Odbiór w Polsce lub na Ukrainie.Bez zaliczek. Bez problemu. Z dokumentami potrzebnymi do wymiany w UE. Szybko Tanio Bezproblemowo. 731-297-109 prawkokamil@onet.pl

Wysłane przez GREGORIJ (niezweryfikowany) w
Dobry Dzień, pomagam zdobyć uprawnienia na wszelkie kategorie na Ukrainie. (oraz inne dokumenty) Z wpisami i meldunkiem. Pracuję u naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego. Dlatego jest możliwość osobiście u mnie w Urzędzie odebrać dokumenty. Płatne przy odbiorze - BEZ ZALICZEK. Załatwiam sprawy urzędowe. +48 661 766 773 / +38 (0) 93 899 12 41 / prawkoukraina@mail. ru

Strony

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.