Reklama

W 2014 r. w Polsce wprowadzono nowe zasady zdawania egzaminu na prawo jazdy. Istnieje powszechna opinia, iż zmiany reguł znacznie utrudniły zdobycie tego ważnego dokumentu. W Internecie aż wrze od dyskusji na temat możliwości podchodzenia do egzaminu za granicą i uzyskania „prawka” nawet w kilka dni.

Już przed wejściem w życie tych zmian, polski system egzaminacyjny uważany był za jeden z najgorszych wśród krajów europejskich. Kursanci regularnie narzekali (i wciąż narzekają) na nieobiektywność egzaminatorów i uzależnianie wyniku egzaminu od ich nastroju, a także na masowe oblewanie zdających w celu zarobienia jak największej sumy pieniędzy. Wyjściem z sytuacji okazały się wyjazdy po „prawko” za granicę.

Nielegalnie na Ukrainie i w Holandii

Jednym z kierunków udawania się sfrustrowanych kursantów jest Ukraina. W internetowych ogłoszeniach osoby zmęczone egzaminacyjnym stresem, ciągłym oblewaniem oraz humorzastymi egzaminatorami, kuszone są wizją otrzymania prawa jazdy, nawet bez podchodzenia do samego egzaminu. Wymaga się jednak przyjazdu na Ukrainę w celu zameldowania oraz obecności w dniu egzaminu (co oznacza dwukrotną wyprawę za wschodnią granicę). Proceder ten stał się bardzo popularny wśród Polaków, jednak został szybko wykryty przez celników, a w sprawę włączyła się również prokuratura. Powodem było niespełnianie podstawowego wymogu: osoby, które otrzymały prawo jazdy były zobowiązane do pozostania na terytorium Ukrainy przez 185 dni, czego oczywiście nie dopełniały. Zarzuty w tej sprawie postawiono w 2011 r., jednak nie był to koniec, gdyż nielegalny biznes rozwijał się dalej, ale w Holandii. Zmieniła się jednak cena za prawo jazdy: na Ukrainie wynosiła 2 tysiące zł, u Holendrów ponad 10 tysięcy zł. Okoliczności załatwienia sobie prawa jazdy były proste: należało okazać dowód osobisty i paszport, zapłacić 2400 euro a wszystkie formalności miały trwać na miejscu około tygodnia. Wielu oferujących przestrzega w Internecie przed bardzo tanimi propozycjami. Wybierając jedną z nich można co prawda uzyskać prawo jazdy ale nieważne, bo bez wpisu w rejestrze. Podejrzanie brzmią również oferty zdobycia prawa jazdy na wszystkie kategorie za ponad 10 tysięcy złotych. Oszustów nie brakuje, a zawsze znajdzie się ktoś, kto nabierze się na „atrakcyjne” oferty.

Legalnie w Czechach

Wśród osób starających się o prawko popularnym krajem są również Czechy. Tutaj jednak wszystko odbywa się legalnie. O pomoc można zwrócić się do firmy specjalizującej się w załatwianiu formalności dla obcokrajowców. W ich gestii leży m. in. uzsykanie meldunku w Czechach trwającego 185 dni co, tak jak na Ukrainie, jest wymogiem uzyskania prawa jazdy. Niektórzy zdesperowani Polacy na własną rękę chcą zdobyć niezbędną dokumentację i gotowi są do np. wynajmowania mieszkania w Czechach czy płacenia czeskim obywatelom w zamian za zameldowanie w jednym z czeskich miast. Jeśli chodzi o sam egzamin, w Czechach, w przeciwieństwie do Ukrainy i Holandii, trzeba do niego przystąpić. Nie ma jednak czego się obawiać, zdawalność jest bliska stu procent, a za wszystko zapłacimy około 3 tysiące zł.

W USA też legalnie

Turystyka egzaminacyjna Polaków wciąż kwitnie, a według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2012 r. na polskie prawo jazdy wymieniono 2887 zagranicznych dokumentów, w tym 598 brytyjskich, 422 ukraińskich, 236 niemieckich oraz 130 włoskich. W 2011 r. łączna ilość zagranicznych praw jazdy wynosiła 2741, a w 2010 r. 1418, w tym odpowiednio 418 i 197 ukraińskich. Oprócz dużej ilości dokumentów uzyskanych za naszą wschodnią granicą, popularnym krajem są również Stany Zjednczone, gdzie koszt egzmianu na prawo jazdy wynosi około 30 dolarów, a w przypadku drugiego podejścia należy dopłacić tylko 6 dolarów. Co więcej, egzamin można zdawać prowadząc własny samochód.

Karolina Chomik

Ten artykuł ukazał się dzieki firmie dachiklinkier.com dom-bud.png

 

 

Państwo: 
Dział: 
Dział Specjalny: 

Komentarze

Wysłane przez Armani (niezweryfikowany) w
W 2014 r. w Polsce wprowadzono nowe zasady zdawania egzaminu na prawo jazdy .Nic dziwnego jak to mówią ręką rękę myje .Egzaminatorzy biją kieszenie na obywatelach , jedni wyciągają konto mierze inni ekierki inni mają parkinsona i wciskają byle kiedy pedał stopu i mówią dziękuje za egzamin . Bo wymusiliśmy " pierwszeństwo " bo w ich mniemaniu mamy czekać do jesieni aż kierowcy zaczną zmieniać opony na zimę i nikt nie pojedzie . i nie będzie nikogo widać z kilometra .A taki h...uj wie że w miastach w centrum w godz szczytu nigdy byśmy nie włączyli sią do ruchu .Kaprys hu... ! To czy zdany czy oblany egzamin . Do tego te jeb.. e debile co chwile coś zmieniają w przepisach których sami nie znają .Wszyscy polacy powinni z tego syfu wyjechać , wtedy ten burdel nierobów by znikł . U nas nawet kropli żoładkowych nie możesz przyjąć bo mają cie za pijaka w innych mozna wypic 2 piwa . Co za syf dzięki bogu już tu nie mieszkam .

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.