Reklama

Polska pomoc dla mieszkańców Doniecka i Ługańska

Obecnie kończą się przygotowania do wysłania polskiej pomocy humanitarnej dla mieszkańców terenów opanowanych przez separatystów na wschodzie Ukrainy.

Organizatorem zbiórki darów jest Stowarzyszenie Bractwo Prawosławne świętych Cyryla i Metodego. Pomysł akcji zrodził się po liście metropolity Ługańska Mitrofana skierowanym do tej organizacji w październiku bieżącego roku. Bractwo na swojej stronie internetowej wystosowało prośbę o składanie darów, wymieniając przy tym jakie artykuły będzie zbierać, przygotowano także ulotki z podobnymi informacjami. Można jeszcze nadal ofiarować artykuły spożywcze, artykuły dla dzieci, ciepłą odzież oraz wsparcie finansowe. Na dary przedstawiciele Stowarzyszenia czekają w Warszawie w cerkwi św. Marii Magdaleny.



Trasa do Ługańska i Doniecka wieść będzie poprzez Białoruś oraz Rosję dlatego, że nie ma możliwości dostania się tam drogą poprzez Ukrainę, ponieważ mimo zawieszenia broni walki mogą w każdej chwili znów się rozpocząć. Ukraińcy prawdopodobnie zagarnęliby dary, jeśli dowiedzieliby się, gdzie mają one dotrzeć.



Nie jest poprawnie krytykować jakąkolwiek pomoc humanitarną, zwłaszcza kierowaną do osób naprawdę jej potrzebujących, lecz cała akcja może być dla niektórych dość kontrowersyjna. To, co budzi największe obawy, to fakt, czy nasza pomoc trafi naprawdę tam, gdzie chcemy ją wysłać. Samozwańcze republiki na wschodzie Ukrainy rządzone są przez ugrupowania wojskowe przy wsparciu Rosjan. W szaleństwie wojny trudno będzie zweryfikować kto skorzystał realnie z pomocy. Pewnego rodzaju zdziwienie budzi sam przypadek skierowania do polskiej organizacji pożytku publicznego korespondencji ze strony cerkwi ukraińskiej, działającej na terenach zajętych przez separatystów. Separatyści, czerpiący garściami z idei Związku Radzieckiego, reprezentują dalece antyklerykalny charakter. W relacjach z walk często widać sceny, w których symbole religijne, cieszące się popularnością wśród armii ukraińskiej, są przez nich co najmniej ignorowane. Czy można więc przypuszczać, że nowe władze dość krytycznie odnoszące się do religii i wszelkich form państwowości ukraińskiej, pozostawiły w spokoju cerkiew ukraińską? Wydaje się to mało prawdopodobne. Pozostaje więc czekać, aż mniej lub bardziej skromne dary trafią tam, gdzie trafić powinny i później ktoś zada sobie trud, aby zareagować na to w mediach.





Autor: Zbigniew Wolski

Fot.: novorossia.today

Źródło: http://novorossia.today/wyrusza-polski-transport-humanitarny-dla-donbasu/

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.