Reklama

 

Mały Polaku nie płacz – wyjedziesz i zostaniesz Irlandczykiem bądź Norwegiem będzie lepiej 

Bezpłatne przedszkola i długie urlopy macierzyńskie to standard w kilku europejskich krajach. Są też takie, gdzie ofertę dla rodziców uzupełniają np. „pensje” dla dziadków za opiekę nad wnukami. A w zasadzie większość państw Europy Zachodniej i Północnej oferuje mniej lub bardziej hojne wsparcie finansowe dla rodzin z dziećmi.

W Polsce zasiłki na dzieci wynoszą 12 euro miesięcznie i mogą na nie liczyć jedynie osoby znajdujące się w bardzo złej sytuacji finansowej. W krajach Europy Zachodniej mieszczą się one na ogół w przedziale od 100 do 200 euro (450–900 zł) miesięcznie na każde dziecko i, co ważne, ich wypłaty nie są uzależnione od dochodów rodziny. Wszystko za sprawą podejścia do polityki społecznej, zakładającego, że świadczenia powinny być możliwie uniwersalne i trafiać do wszystkich, którzy płacą podatki.

Germańska hojność  - zasiłki w Austrii i Niemczech
W Austrii, w ramach bardzo hojnego systemu świadczeń rodzinnych, w samym tylko 2012 r. wydano ponad 6,8 miliarda euro. Same zasiłki dla dzieci pochłonęły niemal 3,5 miliarda euro. Co ciekawe, ponad 213 tys. dzieci, które korzystały z tych pieniędzy, miało rodziców o narodowości innej niż austriacka. To możliwe, ponieważ w zasadzie jedynym warunkiem – poza wypełnieniem odpowiedniego formularza – który trzeba spełnić, by móc korzystać ze świadczeń, jest bycie stałym rezydentem w tym kraju. Kwoty, na które można liczyć są całkiem pokaźne, a ich wysokość zależy od wieku dziecka. Podstawowa stawka wynosi 107 euro (480 zł) miesięcznie i na każde następne  ta kwota się zwiększa o 15 euro. Kiedy dziecko kończy trzy lata, jest podnoszona do 113 euro (510 zł), po ukończeniu 10 lat jest to już 130 euro (600 zł), a dla młodzieży, która ma ponad 19 lat – 153 euro (700 zł). Granica wieku, do którego można pobierać pieniądze, to 18 lat.

Jednak w wypadku kontynuowania nauki lub czeladnictwa czas pobierania świadczenia przedłuża się do 24 lat. Wówczas pojawia się warunek, którym jest osiąganie przez dziecko dochodów niższych niż 9 tys. euro (41 tys. zł) rocznie. Przewidziano też specjalne premie dla rodzin wielodzietnych. Gdy dzieci jest dwoje, można liczyć na dodatkowe 13 euro (60 zł). Kiedy ich liczba wzrasta do czterech, „bonus” zwiększa się do prawie 100 euro (450 zł), a każde kolejne powoduje jego podniesienie o następne 50 euro (230 zł). Do tego dochodzi jeszcze kredyt podatkowy, a także wypłacana na początku września (co roku dla dzieci w wieku od 6 do 15 lat) wyprawka w wysokości 100 euro. Interesującym rozwiązaniem jest także możliwość odliczenia od podatku wydatków na dziecko, takich jak przedszkola i żłobki.

Również Niemcy oferują rodzinom z dziećmi hojną pomoc. Tak jak w Austrii, wypłata zasiłków rodzinnych nie jest tam uzależniona od poziomu dochodów. Warunkiem otrzymywania świadczenia jest płacenie podatków za naszą zachodnią granicą. Ponadto dochód dziecka (dotyczy to przede wszystkim studentów i czeladników) nie może przekroczyć 8 tys. euro (36 tys. zł) rocznie. Zasiłek wypłacany jest do momentu osiągnięcia przez dziecko 18. roku życia. W przypadku, gdy dziecko się uczy, limit wiekowy wzrasta do 25. roku życia. Również pozostawanie bez pracy przesuwa wiek utraty świadczeń do 20. roku życia. Stawki są wyższe niż w Austrii. Na pierwszą dwójkę dzieci niemieckie urzędy wypłacają po 184 euro (840 zł) miesięcznie. Trzecie może liczyć na 190 euro (865 zł), a każde kolejne aż na 215 (980 zł).

100 euro w koronach – czyli  zasiłki w krajach skandynawskich
Kraje skandynawskie, które słyną z doskonałych systemów świadczeń socjalnych, tym razem oferują kwoty podobne do tych w Austrii i nieco niższe od niemieckich. Jest to spowodowane przede wszystkim tym, że koncentrują się one na świadczeniach dla rodziców innych niż pieniężne. Dbają o dostępność przedszkoli, oferują rozbudowane urlopy macierzyńskie, a także przejmują sporą części kosztów utrzymania dziecka. Nie oznacza to jednak, że nie ma tam zasiłków rodzinnych.

W Szwecji na dodatkowy zastrzyk gotówki może liczyć każda rodzina z dzieckiem, które nie skończyło 16 lat (później to dziecko może otrzymać stypendium szkolne). Kwota takiej pomocy to 1050 koron szwedzkich (520 zł) miesięcznie. Rodziny wielodzietne mogą liczyć na dodatkowe wsparcie i większe środki finansowe. Bardzo podobnie jest w Norwegii. Zasiłek jest wypłacany przez 18 lat i wynosi niecały 1 tys. koron norweskich (580 zł) miesięcznie. Podobnie jak we wcześniej opisanych krajach, jego przyznanie nie jest uzależnione od dochodów rodziców. Podobne stawki i zasady przyznawania świadczeń obowiązują także w Danii i Finlandii. Nieco gorzej wypada pod tym względem jedynie Holandia, gdzie stawki pomocy finansowej dla rodziców są niższe niż 100 euro (450 zł) miesięcznie.

Na Wyspach biedniej – zasiłki na Wyspach oraz Irlandia
Pod względem zakresu usług socjalnych oraz wysokości świadczeń tego typu Wielka Brytania zwykle odstaje od opiekuńczych państw Skandynawii i zachodniej Europy. Nie inaczej jest w przypadku zasiłków rodzinnych, choć tutaj różnice są stosunkowo niewielkie. Rodzice w UK mogą liczyć na ok. 20 funtów (107 zł) tygodniowo (zwyczajowo wypłacane co cztery tygodnie) na pierwsze dziecko i ok. 13 (70 zł) na każde kolejne. Pieniądze są wypłacane do ukończenia 16. roku życia. Ten okres może być przedłużony po spełnieniu określonych warunków. Dziecko musi się uczyć, jednak nie każdy sposób kontynuowania nauki jest uznawany. Liczy się przygotowanie do „GCSE” i „A-level” oraz proces zdobywania certyfikatów zawodowych (o ile nie jest opłacany przez pracodawcę). Jednak już nauka na uniwersytecie wyklucza pobieranie tego zasiłku.

Maksymalny wiek otrzymywania świadczeń to 20 lat. Zdecydowanie hojniejsza jest Irlandia, gdzie stawki zasiłków rodzinnych są wyższe niż w Skandynawii. Pierwsze dziecko pozwala na otrzymywanie 140 euro (640 zł) miesięcznie. Stawki za każdą kolejną pociechę są coraz wyższe – czwarta i kolejna latorośl to aż 177 euro (805 zł) na miesiąc. Rodzina z ośmiorgiem dzieci może otrzymać pomoc w wysokości ponad 1,3 tys. euro (6 tys. zł) miesięcznie. Przewidziano też premie dla rodziców bliźniaków, trojaczków, itd. W tym pierwszym przypadku stawka zasiłku na każde z dwójki dzieci jest mnożona przez 1,5, w przypadku trojaczków jest ona natomiast powiększana aż dwukrotnie. Oznacza to, że ich rodzice – zakładając, że nie mają innych dzieci – mogą liczyć na prawie 900 euro (4,1 tys. zł) miesięcznie samych tylko świadczeń rodzinnych. Do tego dochodzi jeszcze specjalny grant w wysokości 635 euro (2,9 tys. zł), który jest wypłacany po narodzinach dzieci oraz po ukończeniu czterech i 12 lat. Świadczenia są wypłacane do 18. roku życia, jeżeli dziecko nadal się uczy, lub do 16., jeżeli kończy szkołę.

Zasiłki  koniecznością rozwoju Państw Europy
100 lub 200 euro miesięcznie to oczywiście kwoty, które nie wystarczają na utrzymanie dziecka. Jednak te pieniądze w połączeniu z dobrą infrastrukturą przeznaczoną dla rodziców i dzieci, uznaniem ich potrzeb za istotne i finansowanie w ramach systemów świadczeń socjalnych przynajmniej części z nich (jak choćby szkolnych wyprawek) znacznie ułatwia funkcjonowanie rodzinom z dziećmi oraz podjęcie decyzji o posiadaniu potomstwa. Jednocześnie znacząco poprawia sytuację uczniów, którzy – jak to się często dzieje w Polsce – nie muszą martwić się o podręczniki i szkolny obiad. Dlatego wybierając cel emigracji, warto brać pod uwagę także zakres świadczeń socjalnych, z których można skorzystać. Tym bardziej że ze względu na odmienną kulturę i inaczej skonstruowane systemy opieki społecznej korzystanie z niej nie jest czymś wstydliwym.

 Są to po prostu uniwersalne świadczenia, która mają swój cel i należą się wszystkim, którzy płacą podatki.

Wszystkie szczegółowe informacje można otrzymać na stronie

http://pracaikariera.e-magnes.pl/

Opracowanie redakcja magnesu

Fot.:Krzysztof Lisek


Artykuł ukazał się dzięki firmie
logoIbero.png

 

Państwo: 

Komentarze

Wysłane przez kazio (niezweryfikowany) w
Słuszne podejście lepiej wyjechać niż żyć w durnym kraju.Tu nie ma perspektyw. Od dwóch lat jestem w Norwegi i zamierzam tu już zostać. Zyje sie b. dobrze i spokojnie trochę na poczatku było kiepsko bo ja tylko język angielski ale teraz już nawet nauczyłem sie norweskiego najtrudniejsze było sie przyzwyczaić. Zle nie zarabiam -zona nie pracuje wychowuje dziecko i o dziwo starcza bez oszczędności na wszystko i jeszcze idzie sporo odłożyć.Do kraju nie zamieram wracać nie mam po co i do czego.Uczymy Norwegów dobrych obyczajów wpadając z niezapowiedziana wizytą.Jest super tylko dużo chlodniej ale i do tego idzie sie pzryzwyczajic.

Wysłane przez dziwak (niezweryfikowany) w
niestety za polski zasiłek mozna kupic tylko paczke pampersów i jeszcze trzeba dolozyc bo urzedasy sami sobie nabijaja kase

Wysłane przez juzwa (niezweryfikowany) w
U nas kazą rodzic dzieci a zrec komu dac nie ma bo co mozna kupic jak sie zarabia 1300 złoty

Wysłane przez monic (niezweryfikowany) w
Wyjechałam 8 lat temu do Szwecji z meżem .Teraz tu jest nasz dom - mamy mieszkanie stac nas na wyjazdy urlopowe, na mieszkanie, mamy 3 dzieci w tym najmniejsze ma 6 miesięcy. Nie zamierzamy wracać. Wystarczy jak patrze na walkę siostry - wielka paaatriotka idiotka . Nie stać na mieszkanie na dzieci,Pracuje w dużej niemieckiej firmie jako brand menadżer z zarobkami 3700 od pó ł roku na kontrakcie - to nie jest to samo co umowa o prace nie może otrzymać kredytu na mieszkanie,na lodówke dlatego jak dla mnie to jest chory kraj.

Wysłane przez monik (niezweryfikowany) w
ludzie spierdalajcie w polski z tego syfu 1680 złoty i umowy śmieciowej ja wyjechałam rok temu tuż po studiach i pracy w KFC czego strasznie załuje byłabym stopien wyzej coż .. mieszkam w Szwecji , studiuje teraz mam stypendium dorabiam w rosyjskiej firmie jako tłumaczka.Stac mnie na wszystko -dosłownie na wszystko.stypendium i praca daje mi równowaznosc polskich zarobków 32 tys miesiecznie - fakt troche duze podatki ale da sie zyc...........

Wysłane przez bacio (niezweryfikowany) w
jestem Rosjaninem i Polska to pomyłka dla Polaków a gdzie dopiero dla innych -Polacy wam tylko Europa my tylko na chwile u was i tez europ

Wysłane przez backa (niezweryfikowany) w
Rusek ty masz racje = Polacy damy rade.Rusek nam nie będzie bruździł gdzie mamy żyć.Dupku mozesz żyć w polsce a my spokojnie będziemy żyli w Irlandii -bo to naszą teraz Ojczyzna.

Wysłane przez backa (niezweryfikowany) w
Rusek ty masz racje = Polacy damy rade.Rusek nam nie będzie bruździł gdzie mamy żyć.Dupku mozesz żyć w polsce a my spokojnie będziemy żyli w Irlandii -bo to naszą teraz Ojczyzna.

Wysłane przez gość22 (niezweryfikowany) w
Warto przeczytać: http://blog.intransfer24.com/aktualnosci/zasilki-na-dzieci-w-eu-gdzie-polak-moze-dostac-najwiecej

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.