Reklama

 

Ależ emocje zafundowali wszystkim kibicom polscy piłkarze ręczni. Zdobyli brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Katarze. Grali o 3 miejsce z Hiszpanią, choć powinni walczyć o złoto zamiast drużyny gospodarzy. Ale taki jest sport.

 

Polskim szczypiornistom nie można zarzucić, że nie walczyli do samego końca. Po pierwszej połowie był remis 13:13. Pechowo? Nie. Dzięki walce całej drużyny udało się zdobywać kolejne bramki. Choć trudno było w drugiej połowie, niesamowity Michał Szyba uratował „mały finał”. W stronę tego zawodnika można kierować naprawdę najznakomitsze epitety. Dzięki jego udanemu rzutowi polska drużyna miała szansę powalczyć w dogrywce. I tę okazję wykorzystali w pełni. Ale, oczywiście, nie zapominajmy o reszcie graczy. Kamil Syprzak, który strzelał bramki w trudnych momentach, Bartosz Jurecki i jego karne oraz „Kasa” na bramce. Sławomir Szmal pokazał jak wiele potrafi i ratował wynik. Wielkie slowa uznania należą się jeszcze trenerom. Można by jeszcze mnożyć nazwiska oraz zasługi, ale ta lista byłaby niezwykle długa i nie wiem, czy ktoś doczytałby ją do końca.

 

Nierówna walka. Dlaczego? Każdy, kto oglądał mecz z Katarem, widział. Przecież to było, jak mówią, śmiechu warte. Czemu drużyna gospodarzy mogła faulować i jej zawodnicy nie byli wykluczani? Przypadek? Nie sądzę. Od razu można było zauważyć, jak bardzo mylili się sędziowie w tym spotkaniu. Ale przecież tego nikt szejkom nie wytknie. Mają pieniądze, wiec myślą, że dużo mogą. Jednak nasz „Kasa” jest zdecydowanie więcej wart. Ale jego wartości nie opiszą żadne pieniądze świata. Tak, jest bezcenny dla drużyny. Najważniejszy.

 

Teraz jeszcze należałoby odnieść się do samego spotkania przeciwko Hiszpanii. Jakby nie było, do tej pory to oni byli Mistrzami Świata. A tu niespodzianka! Pokonali ich Polacy. Jednak bardzo podobała mi się postawa przeciwników, oraz samych biało-czerwonych. Nie było wśród nich zatargów słownych, czy jakichś kłótni. Na niektóre sytuacje reagowali śmiechem. Piękna postawa fair play, kiedy potrafili podać sobie rękę i pomóc wstać. Właśnie tak powinna wyglądać sportowa rywalizacja. Swoją drogą, również kibice na hali nie zawiedli. Nie dość, że było wielu naszych rodaków, to jeszcze Francuzi dopingowali biało-czerwonych. Im również należą się podziękowania. Jednak teraz na koniec chcę przekazać tylko jedno słowo naszym - jak określili ich komentatorzy - gladiatorom: Dziękujemy!

 

Paulina Międzybrodzka

 

Foto: https://www.facebook.com/Sportpl

 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.