Reklama

 

Podróż do Włoch po raz pierwszy może być pełna niespodzianek. Makaroniarze, jak czasem się określa Włochów, są gościnni, serdeczni, ale ich zwyczaje nie zawsze są znane. Znajomość języków obcych jest niezmiennie skromna, więc może się przydać krótka lekcja włoskiego.

Potęga turystyczna w statystyce
Piąte miejsce na świecie zapewnia Włochom ponad 46 milionów turystów w 2011 roku. Najczęściej przyjeżdżają Niemcy i Amerykanie. Brytyjczycy stanowią 6,5% (około 2,7 miliona turystów), natomiast Polacy (2,5% czyli ponad 800 tysięcy) przewyższają w swej liczbie Chińczyków.

Turystyka jest ważną i dochodową gałęzią gospodarki włoskiej, stanowiąca 12% dochodu narodowego brutto. Hotele i restauracje to najczęściej firmy rodzinne z długą tradycją, czasem nawet kilkuset lat. Połowę miejsc noclegowych stanowią hotele z trzema gwiazdkami (tre stelle), które zapewniają dwuosobowe pokoje z łazienką w cenie dla przeciętnego turysty.

Jedyny w Europie hotel z siedmioma gwiazdkami znajduje się właśnie w Mediolanie, to Town House Galleria, który ma 25 ekskluzywnych apartamentów dla swoich gości.

Znajomość włoskich liczb może się przydać przy pytaniu o cenę, numer telefonu itp.: 1 - uno, 2 - due, 3 - tre, 4 - quattro (czyt. kłatro), 5 - cinque (czinkłe), 6 - sei (sej), 7 - sette, 8 - otto, 9 - nove, 10 - dieci (djeczi), 20 - venti, 30 - trenta, 40 - quaranta (kłaranta), 50 - cinquanta (czinkłanta), 60 - sessanta, 70 - settanta, 80 - ottanta, 90 - novanta, 100 - cento (czento).

Przykład: Quanto costa...? - Venticinque euro, signora.
Czytaj: (kłanto kosta?) (wenticzinkłe euro, syniora)
Ile kosztuje...? - 25 euro, proszę pani.

Śniadanie czy kolacja?
Stół jest bardzo ważnym miejscem spotkań rodziny i przyjaciół. Najważniejszą osobą jest pan domu - jemu pierwszemu podaje się półmisek. Gość ma przywilej doprawienia sałaty według własnego gustu. Pyszne domowe jedzenie, regionalne wino i rozmowa są ulubionymi elementami udanego obiadu czy kolacji.
Włosi uwielbiają rozmawiać, żartować i dyskutować o wszystkim. Masa gestów, które wykonują w trakcie mówienia, pochodzi podobno jeszcze z okresu starożytnego Rzymu. W czasach największych podbojów, sprowadzani tysiącami niewolnicy mówili wieloma językami, więc ręce służyły też do porozumiewania się.

Współcześnie upodobanie do biesiadowania i wygodnego życia musi być ograniczane przez pośpiech i stres, ale Włosi za bardzo się tym nie przejmują.
Warto wiedzieć, że jeżeli ktoś mówi słowo: colazione (czyt. kolacjone) to zaprasza na śniadanie; obiad to po włosku pranzo (czyt. pranco), a kolacja to cena (czyt. czena).

Prawdziwe życie kulinarne i towarzyskie toczy się w tysiącach restauracji, pizzerii, barów i kafejek. Wszędzie słychać dzwonki telefonów komórkowych, bo mieszkańcy Italii są na pierwszym miejscu w świecie pod względem posiadanych komórek (1,5 na jednego mieszkańca) oraz długości przeprowadzanych rozmów.
W rozmowie z kelnerem zwanym tu cameriere (czyt. kameriere) przydaje się słowo vorrei (czyt. worrej) czyli chciałbym/chciałabym i wybranie jakiegoś dania z karty. Wymiana uprzejmości jest mile widziana: grazie (czyt. gracje), czyli dziękuję oraz prego (czyt. prego) to znaczy proszę.
Najpopularniejsze napoje to woda, czyli acqua minerale (czyt. akła minerale), vino, które po polsku brzmi tak samo i sławna włoska kawa, czyli caffe’ (czyt. kafee).

Prawdziwa kawa to espresso (mało wody, dużo kawy) w maleńkiej filiżance – każdy Włoch wypija średnio pięć dziennie – to narodowy rytuał, nałóg, okazja do rozmowy, chwila wytchnienia, obowiązkowe zakończenie obiadu.
Uwaga turysto: cappuccino pije się rano lub na podwieczorek, ale nigdy po głównym posiłku.

Kawa przy barze na stojąco kosztuje mniej; serwowana przez kelnera przy stoliku jest od razu droższa. Cena zależy też od miejsca; przy Piazza San Marco (czyt. piacca san marko) w Wenecji lub Piazza Navona w Rzymie trzeba zapłacić trochę więcej, ale nasze kawowe wspomnienie połączymy z jakimś sławnym miejscem.

Źródło: londynek.net

Państwo: 
Dział Specjalny: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.