Reklama

 

Najlepsza uczelnia biznesowa roku 2006 w rankingu The Wall Street Journal. W kształceniu kładzie nacisk na współpracę, a nie na współzawodnictwo. Absolwenci ESADE i tak trafiają na najlepiej płatne posady. Zarobki w pierwszym roku pracy po ukończeniu studiów MBA na tej uczelni wynoszą około 60 tysięcy euro!

Banki wiedzą o tym doskonale, dlatego jeśli kandydat składa wniosek o kredyt na sfinansowanie studiów MBA w ESADE, nie żądają nawet zastawu. Mają pewność, że bez problemu odbiorą to, co pożyczyły.

ESADE to stan umysłu

Działająca od 1958 roku ESADE jest czymś więcej niż uczelnią: tu kształtuje się umysły przyszłych liderów. Kształtuje się je tak, żeby byli otwarci na świat i innych ludzi, umieli patrzeć nie schematycznie, mieli odwagę głosić swoje poglądy. - Młodzi ludzie, którzy przychodzą do nas na studia, chcą należeć do elity - mówi Carlo Gallucci, dyrektor zarządzający ESADE. - Marzą o idealnej karierze i wysokich zarobkach i są gotowi do ciężkiej pracy, aby to osiągnąć. Chcą czegoś lepszego niż ich koledzy. Pomagamy im to zdobyć, ale jednocześnie uczymy, żeby stali mocno na ziemi, bo kariera to nie wszystko, co liczy się w życiu. Chcemy, żeby osiągnęli sukces i żeby byli szczęśliwymi, spełnionymi ludźmi.

ESADE słynie nie tylko z wysokiego poziomu studiów MBA - to również uczelnia o wysokim standardzie nauczania na studiach podstawowych trwających 5 lat. Pierwsze trzy lata poświęcone są wykształceniu ogólnemu z ekonomii i zarządzania lub prawa. Dwa końcowe lata to nauczanie na poziomie zaawansowanym i na wybranej specjalizacji. Nie można się tutaj przenieść z innej uczelni, trzeba rozpocząć studia od pierwszego roku. - Jesteśmy uczelnią prywatną, co naturalnie łączy się z wyższym czesnym - mówi dyrektor Gallucci. - Najważniejsze są jednak dla nas talent i potencjał studenta, dlatego istnieje rozwinięty system stypendiów i innych form dofinansowania, umożliwiających studiowanie w ESADE osobom o niższych dochodach.

Współpraca, nie współzawodnictwo

Od 2000 roku ESADE zaistniała na arenie międzynarodowej i zaczęła liczyć się na równi z Harvardem czy innymi znanymi uczelniami na świecie prowadzącymi program MBA. Twórcy programu MBA przeprowadzili badania rynku, aby dowiedzieć się, jakich pracowników i jakich specjalizacji pracodawcy poszukują. W ESADE kładzie się nacisk na pracę w grupie - uczy współpracy, a nie współzawodnictwa - i korzysta z projektów, które powstały w efekcie kooperacji specjalistów z wielu dziedzin.

ESADE jest jedną z najmniejszych uczelni prowadzących studia MBA, ma tylko 120 studentów - to średnio trzy razy mniej od innych prestiżowych uczelni. Studenci wybierają ESADE, by po skończeniu studiów móc zrobić międzynarodową karierę. Dużo interesujących ofert pracy przychodzi bezpośrednio na uczelnię, a tak niewielka liczba studentów umożliwia indywidualne podejście do każdego z nich. Ułatwia to uczelni znalezienie pracy dla absolwenta, co należy do zadań szkoły. Już pierwszego dnia studenci precyzują, jak wyobrażają sobie swoją idealną pracę. W trakcie studiów wyobrażenie idealnej pracy zmienia się, dostosowując do realiów panujących na rynku.

Kobiety mają lepiej/gorzej

ESADE stawia na multikulturowy charakter nauczania. Maksymalnie 30 proc. studentów to Hiszpanie. - Nie chcemy 100 proc. osób zza granicy, ponieważ większość z nich chce zostać w Hiszpanii. Osoby spoza Hiszpanii przechodzą proces rekrutacji wcześniej, gdyż często muszą załatwić wiele formalności, np. dostać wizę, sprzedać samochód, dom. My znajdujemy im miejsce zamieszkania, a czasem szukamy również szkół dla ich dzieci. Są to przecież ludzie około trzydziestki. Takie studia warto jednak planować dużo wcześniej - mówi Gloria Batllori, dyrektor programu MBA w ESADE.

Drugą silną liczebnie grupą studentów są osoby z Ameryki Łacińskiej - stanowią 30 proc. wszystkich studentów. Kolejną grupą są młodzi z Europy, głównie z Wielkiej Brytanii. 18 proc. studentów stanowią ludzie ze Stanów Zjednoczonych, a najmniejsza grupa studentów pochodzi z Azji. Nie tylko środowisko studenckie cechuje się różnorodnością narodową - 90 proc. wykładowców uczelni to cudzoziemcy.

Problemem dla kandydatów z Europy Środkowej i Wschodniej są naturalnie wysokie koszty kształcenia. Półtora roku studiów MBA w ESADE kosztuje 50 tysięcy euro. Uczelnia umożliwia dofinansowanie studiów zarówno z własnych funduszy, jak i ze środków pochodzących z przedsiębiorstw. Także banki dają możliwość zaciągania kredytu na korzystnych warunkach.

Szanse na znaczne dofinansowania mają kobiety. Duże firmy coraz chętniej je zatrudniają, bo kobiety w zupełnie inny sposób prowadzą biznes: nie rywalizują, lecz chętnie współpracują z zespołem. Tyle tylko, że kobiety w wieku 27-30 lat często decydują się na założenie rodziny i nie chcą już inwestować w siebie. Bo kiedy skończą studia MBA, przez kilka następnych lat muszą ciężko pracować, zwykle w nowej firmie i, co za tym idzie - odłożyć plany macierzyńskie. Właśnie dlatego stosunkowo mało kobiet decyduje się na studia MBA. Wielkie koncerny starają się zmienić ten stan rzeczy poprzez dofinansowania i liczne ulgi.

Aby studiować MBA na ESADE, trzeba, oprócz dyplomu, mieć dwa lata doświadczenia zawodowego oraz znajomość języka angielskiego na poziomie Proficiency. Prawie wszystkie zajęcia odbywają się po angielsku. W ESADE studenci uczą się równolegle języka hiszpańskiego i niektóre zajęcia prowadzone są właśnie w tym języku. Studenci mogą po ukończeniu programu mogli prowadzić biznes zarówno po w języku angielskim, jak i hiszpańskim.

Nikt nie mówi tu o elicie. Dla ludzi, którzy tu przychodzą, jest to oczywiste. Nie ma też strachu przed przyszłością. Przyszłość to wyzwanie!

tekst i fot.
Weronika Mliczewska

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.