Reklama

 

Rozreklamowane Targi Mieszkań i Domów, odbywające się w dniach 22-23 marca  w Poznaniu na terenie MTP, to wielka porażka deweloperów.

W imprezie brało udział blisko 120 wystawców, wśród nich deweloperzy i banki – przygotowali oni mnóstwo ofert dla uczestników imprezy. Promocje proponowały     między innymi: AGN Spółdzielnia Doradców Kredytowych, Agrobex, B&W Developer, BRE.locum, DSW Inwestycje, Jakon, Nickiel, Inrea, Kalbud Deweloper, KM Building, Mak Dom, Osiedle Chabrowe, Poz Inwest, Probud, Qubika Development, Red- Real Estate Development, SAP-Property, TK Invest i wielu innych. 

Targi cieszyły się bardzo słabym zainteresowaniem – można by rzec, że były bardziej towarzyskim spotkaniem wystawców i okazją do porównania swoich ofert, znajdujących się w jednym miejscu.

Ceny nieruchomości praktycznie stoją w miejscu i nadal nie przystają do rzeczywistości. Obserwujący ten rynek może stwierdzić, że w ofercie deweloperów pozostają od dłuższego czasu te same nieruchomości. Znalazły się też mieszkania nawet z 2010/11 roku. Sprzedają się mieszkania, posiadające odpowiednią lokalizację – tu cena jest mało istotna. Nasz rozmówca twierdzi, że kupują je ludzie mający gotówkę i traktujący ten nabytek jako inwestycję.

Sporo mieszkań sprzedaje się też pod wynajem, choć i ten rynek gwałtownie się kurczy. Zmniejsza się liczba studentów i ludzi chętnych do wynajmu w centrach miast – zwłaszcza, że uczelnie przeniosły się na obrzeża. W tej sytuacji studenci szukają lokum poza centrum – tam, gdzie ceny mieszkań są dużo mniejsze, wliczając w to nawet dojazdy.

Średnia cena mieszkań oferowanych przez deweloperów to ok. 6,1 tys. zł za mkw, czyli zaczyna się obniżać. Deweloperzy zdają się trzymać fason, ale w wielu przypadkach nowe inwestycje nie znajdują tylu chętnych, ilu by sobie życzyli. Proponowane realizacje od kilku lat są wciąż w stadium pobożnych życzeń. Jak twierdzi nasz rozmówca: – „Wiele realizacji, nawet tych z 2010 i 2011 roku, nie znalazło swoich nabywców”. Rynek  chętnych na zakup mieszkania  zaczyna się  gwałtownie kurczyć – powodem może być masowa emigracja młodych ludzi. Programy rządowe, skierowane do młodych na przykładzie MDM są niedostosowane do potrzeb młodych Polaków, chcących założyć rodzinę.

Wielkość zarobków i rodzaj umów (tzw. umowy śmieciowe) eliminują z rynku większość potencjalnych nabywców mieszkań – banki ich nie kredytują. Deficyt  miliona mieszkań, który występowałby w sytuacji dostosowania się cen do rynku, w zastraszającym tempie maleje.

Nie jest łatwo policzyć, w jakim stopniu, wskutek wyjazdu z kraju tylko w ciągu jednego roku ponad pół miliona Polaków (dane GUS ), ucierpiał mieszkaniowy popyt efektywny. Do jego policzenia oprócz samej liczby emigrantów konieczny byłby szereg innych informacji i danych. Natomiast ubytek popytu potencjalnego na mieszkania wskutek opuszczenia na stałe kraju przez taką liczbę głównie młodych mieszkańców można oszacować nawet na 150-200 tys. mieszkań. Jeżeli tendencje emigracyjne Polaków utrzymają się na zeszłorocznym poziomie lub wręcz będą rosły, obecny deficyt mieszkaniowy już w perspektywie kilku lat może zamienić się w nadwyżkę lokali, zwłaszcza na rynku wtórnym.

Należy nadmienić, że ceny mieszkań w Niemczech, Irlandii, a nawet we Francji i w Czechach na rynku pierwotnym i wtórnym znacznie odbiegają od cen oferowanych w kraju – są dużo niższe.

Targi mieszkań to wieka porażka deweloperów, jak i rynku mieszkań. Nawet plac zabaw, zorganizowany dla milusińskich, świecił pustkami.

MJP

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
7 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a