Reklama

Właśnie skończyłeś studia? Nie wiesz jak odnaleźć się na rynku pracy? Szokują Cię wysokie ceny biletów komunikacji miejskiej, wyjść do kina i teatru, czy wstępu do muzeum ? Przecież jesteś kreatywny. Wpadasz więc na świetny pomysł - może doktorat?

Czy doktorat to naprawdę rozwiązanie dla Ciebie? To pytanie wydaje się Ci pewnie całkowicie irracjonalne. Bo przecież doktorat to większa szansa na rynku pracy. Bo przecież doktorat to kolejne lata zniżek i opłacona składka ZUS. Bo przecież doktorat to stypendium przez kolejne cztery lata. Czy aby na pewno?

Jeśli to jedyne powody dla których postanowiłeś rozpocząć doktorat dobrze się nad tym zastanów. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że badania statystyczne wskazują że doktorat nie jest gwarancją sukcesu na rynku pracy. Może Ci on nie pomóc, a nawet zaszkodzić. Badania dowodzą, że doktorat pomoże Ci tylko w tedy kiedy poszukujesz pracy dokładnie w tej samej dziedzinie. Jeśli już więc decydujesz się na doktorat powinieneś mieć jasno wyznaczone pole zainteresowań i cele zawodowe.

Co więcej pracodawcy podchodzą niechętni do zatrudniania studentów uczestniczących w programach doktorskich. Uważają bowiem, że są to osoby zorientowane na ciągły rozwój osobisty, o wysokich wymaganiach oraz szerokich zainteresowaniach, które mogą odciągać ich uwagę od sumiennej pracy w organizacji. Wolę więc nastawionych na sukces magistrów niż dbających o rozwój specjalistów.

Jak przetrwać cztery kolejne lata bez pracy? Zapewne liczysz na stypendium? Niestety tutaj też prawdopodobnie się rozczarujesz. Stypendia doktoranckie nie są dla każdego. Przeznaczone są jedynie dla wąskiej grupy najlepszych studentów, aktywnych na rzecz społeczności akademickiej, publikujących, prowadzących zajęcia dydaktyczne i robiących wszyto to, co jeszcze może się przydać ich macierzystej uczelni.  Rozczarowany?

Kiedy już będziesz legitymować się tytułem naukowym może spotkać Cię kolejny zawód. Z badań przeprowadzonych na grupie pracodawców na warszawskich targach pracy wynika, że często odrzucają oni oferty aplikantów legitymujących się tytułem doktora. Czemu?  Z czystego egoizmu. W trosce o swoją własną pozycję, przyszłość i dobro. Specjalista z wyższym tytułem stanowi realne zagrożenie ich własnej pozycji w organizacji. Ich sprzeciw może przekreślić ostatecznie twoje szansę na otrzymanie satysfakcjonującego Cię stanowiska.

Czy może być aż tak źle? Tylko wtedy, kiedy jesteś przeciętnym doktorantem. Perspektywy osób wybierających drogę kariery naukowej z zamiłowania oraz pasji może być zupełnie inna. Takie osoby mogą liczyć na stypendia doktoranckie, które pomogą przetrwać ciężkie lata umysłowej pracy. Dla nich przeznaczone są również różnego rodzaju granty i dotacje oraz konkursy i nagrody.

Jeśli więc wybierasz się na doktorat tylko dlatego, że będziesz miał zniżki do 35 r. życia oraz opłaconą składkę ZUS szybko zmień nastawienie albo plany, bo na tym wózku daleko nie zajedziesz. Pamiętaj życie jest jak restauracja możesz zamówić wszystko (doktorat też) ale prędzej czy później albo za to zapłacisz albo wylądujesz na zmywaku.

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
7 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a