Reklama

 

            Doradztwo filozoficzne a może wiedza o holokauście i totalitaryzmach?  Już niedługo tegoroczni maturzyści mogą stanąć przed takim właśnie wyborem. Rozpoczął się gorący okres rekrutacji na uczelniach wyższych, a wraz z nim młodzi ludzie podejmują ostateczne decyzje dotyczące wyboru kierunków na jakie będę składać podania.

            Z roku na rok oferty edukacyjne uczelni są coraz większe, pojawiają się nowe kierunki i specjalności. Mogłoby się wydawać, że to świetna wiadomość. Dzisiejszy rynek pracy potrzebuje przecież wąsko wyspecjalizowanych pracowników. Problem w tym, że zapotrzebowanie na specjalistów tyczy się raczej branży technicznej. Co doradzić, więc tym, których kusi studiowanie oryginalnego kierunku na wydziale humanistycznym?

            Wschodoznawstwo, tyflopedagogika, psychologia transportu, gedanistyka- te nazwy zaciekawiają i brzmią intrygująco. Mało tego, większości z nas przywodzą na myśl pewne skojarzenia, śmiało można by zgadywać, co się pod nimi kryje. Jednak wybór studiów to sprawa zbyt poważna by kierować się tylko własnymi przeczuciami. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto zapoznać się „sylwetką absolwenta” danego kierunku czy specjalności. Informacje takie powinny być dostępne na stronie uczelni wraz z planem przedmiotów, które będą w poszczególnych semestrach. Z sylwetki/profilu absolwenta można dowiedzieć się między innymi, jakie umiejętności i wiedze będziemy posiadać jako absolwenci oraz najważniejsze, gdzie można znaleźć pracę.

            A perspektywy zawodowe zawsze wyglądają na lepsze niż są w rzeczywistości i nie ma się czemu dziwić. Uczelnie zabiegają o studentów wszelkimi sposobami, dlatego np. wcześniej wspomniani wschodoznawcy są kuszeni możliwością pracy w administracji rządowej, instytucjach międzynarodowych oraz organizacjach zajmujących się kontaktami z państwami zza wschodniej granicy. Brzmi dobrze, aż można się rozmarzyć. I tylko przy marzeniach należało by  pozostać, ponieważ jedynie nieznacznej części politologów (wschodoznawców) udaje się zarobić naprawdę dobre pieniądze. Reszta może liczyć na „najniższą krajową”, zakładając wcześniej, ze uda im się znaleźć pracę.

            Dziwna nazwa kierunku studiów nie jest gwarantem znalezienia pracy. Z drugiej jednak strony niszowa specjalność może okazać się kluczem do sukcesu, zwłaszcza jeśli wybierzemy, coś z katalogu kierunków technicznych. Wąska specjalność może być również sposobem na pogłębienie swoich pasji i zainteresowań, tak jak w przypadku gedanistyki, gdzie studenci poszerzają swoją wiedzę na temat miasta Gdańska.

            Tak, czy inaczej, przy wyborze studiów nie zaszkodzi kierować się zdrowym rozsądkiem, niezależnie od tego, czy idziemy na studia by zdobyć dobrą pracę, czy rozwijać swoje pasje.

Joanna Oreńczak

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
12 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a