Reklama

 

Pokutuje u nas specyficzny podział umów na podstawie, których pracodawcy zatrudniają pracowników. Mamy więc „właściwą” umowę o pracę i całą resztę umów „śmieciowych”.

Jak każda klasyfikacja, również ta jest daleko idącym uogólnieniem. Zagadnieniem spornym w tym przypadku jest określenie czy umowa – zlecenie jest jeszcze umową cywilnoprawną, czy już umową o pracę. Zgodnie z definicją umowa – zlecenie powinna być zawierana z pracownikiem jeśli ten ma wykonywać pracę w dniach i godzinach przez siebie wyznaczonych, bez bezpośredniego nadzoru i bez bezpośrednich wytycznych pracodawcy w trakcie wykonywania zadań, a przede wszystkim zleceniobiorca wykonuje tylko czynności ustalone w umowie. Tym samym, aby umowę cywilnoprawną uznać za stosunek pracy, wystarczy, aby zleceniobiorca wykonywał podobne zadania jak pracownik w tej samej firmie. Zgodnie z założeniem prawa pracy, ma to uniemożliwić pracodawcy stosowania zatrudniania personelu w wybiórczy sposób.

Jednak jeśli już pracujemy na umowę – zlecenie, nie powinniśmy z tego powodu ubolewać. Po ukończeniu dwudziestu sześciu lat zleceniobiorca, ma możliwość ustalenia od dochodu który osiąga składek na ubezpieczenie społeczne i chorobowe. W przypadku ubezpieczenia chorobowego, jego skuteczność następuje po dziewięćdziesięciu dniach świadczenia zlecenia, czyli przedstawiane pracodawcy zwolnienia lekarskie, będą skutkować wypłatą wynagrodzenia za dni, w których zleceniobiorca jest chory, jeśli świadczy zlecenie co najmniej trzy miesiące. Obliczenie stawki za dni choroby, oparte jest na średnich dochodach ze wspomnianych trzech miesięcy współpracy. Wobec tego nasze wynagrodzenie za czas choroby, liczone w dniówkach, jest średnią dochodów jakie uzyskaliśmy będąc zatrudnieni na umowę cywilnoprawną.

Kolejną formą zatrudnienia, budzącą mieszane uczucia jest umowa o dzieło. Przy jej zawieraniu strony z reguły dokładnie określają zadanie jakie jest do wykonania, czyli jej przedmiot, czas na wykonanie oraz kwotę wynagrodzenia dla wykonawcy umowy. Jeśli umowa – zlecenie dawała dużo swobody przy jej świadczeniu, to umowa o dzieło idzie znacznie dalej. W jej wykonywaniu, wykonawca powinien mieć pełną swobodę w sposobie i godzinach realizacji powierzonego zadania. Dobrze jest w umowie umieścić zapisy, które pozwalają na powrót do negocjacji warunków, jeśli w trakcie jej realizacji okazuje się, że zadanie powinno być wykonane w inny sposób. Dobrym przykładem jest tu remont mieszkania, po rozpoczęciu prac może okazać się, że wymagana jest inna technologia lub inne narzędzia, niż strony uzgodniły to przed rozpoczęciem prac.

Podstawowy błąd popełniany podczas wartościowania wszelkich form zatrudnienia, polega na założeniu, że wszystkie osoby aktywne na rynku pracy, chcą być zatrudnione na podstawie umowy o pracę i to oczywiste, na czas nieokreślony. Bardzo optymistyczne założenie wskazuje, że jeśli ktoś pracuje na umowę o pracę na czas nieokreślony, to w zasadzie nie może stracić pracy. Muszę rozczarować tak myślące osoby, nie jest to prawda. Pracodawca kształtuje poziom zatrudnienia w swoim zakładzie na takim poziomie, jakie ma potrzeby. Zwolnienie osób zatrudnionych na stałe może być trudniejsze, ale nie jest niemożliwe. Z drugiej strony pracodawca chętniej zatrudnia pracowników, jeśli ma możliwość szybkiej zmiany ilości zatrudnionych w swojej firmie. W tym przypadku najlepiej jest zatrudniać dla niego na umowy cywilnoprawne lub na umowy o pracę na czas określony.

Może będzie to zaskoczeniem dla części czytelników, lecz naprawdę nie wszyscy chcą wiązać się z pracodawcą umową o pracę. We wszystkich komentarzach, przy tej formie zatrudnienia, dominują korzyści z niej wynikające, z reguły nie wspomina się o zobowiązaniach pracownika wobec pracodawcy. Jeśli pracujesz na etacie, musisz wypracować określoną ilość godzin w skali miesiąca i to w dodatku w godzinach jakie wyznaczy pracodawca, więc mogą to być również godziny popołudniowe lub nocne. Na etacie masz zagwarantowany urlop, lecz to pracodawca decyduje tak naprawdę kiedy go otrzymasz, tym samym pracując w dużej firmie, twój urlop może przypaść na nie najbardziej popularne miesiące do odpoczynku. Twój pracodawca decyduje także, jakie zadania wykonujesz w pracy, może cię delegować do zadań, których nie chcesz wykonywać. Wreszcie pracując na etacie, w większości przypadków, musisz realizować jakąś minimalną normę, jej wykonanie może oznaczać premię, lecz nie wykonanie jej zapowiada długie dyskusję w jaki sposób podchodzisz do pracy i obowiązków.

Jeśli więc chcecie podjąć pracę, nie dyskredytujcie ofert jedynie z tego powodu, że zawierają formę zatrudnienia inną niż umowa o pracę.

Zbigniew Wolski

Fot.: www.solidarnosc.gda.pl

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
2 + 13 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.