Reklama

 

W ciągu ostatnich czterech lat liczba bezrobotnych w naszym kraju zwiększyła się o 370 tys. Najnowsze dane wskazują, iż ponad 2,1 mln osób zmaga się z brakiem zatrudnienia. Mało pocieszającym wydaje się więc fakt, iż polska gospodarka jako jedyna w Europie nie popadła w recesję.

Wielu bezrobotnych nadzieję na znalezienie zatrudnienia pokłada w Powiatowych Urzędach Pracy, które oprócz wydawania zaświadczeń potwierdzających ubezpieczenie zdrowotne, finansują szereg bezpłatnych szkoleń czy staży. Możliwość skorzystania ze stażu opłacanego przez PUP brzmi niezwykle atrakcyjnie, jednak czy wymagania, którym osoba bezrobotna musi sprostać przy jego podjęciu, adekwatne są do norm funkcjonujących na rynku pracy?

Nikogo nie dziwią zasady klasyfikujące bezrobotnych do poszczególnych profili pomocy takie jak: wiek, wykształcenie, ukończone szkolenia itp. Trudniejszymi zaś do sprostania są niepisane wymogi funkcjonujące w PUP, pełniące często decydującą rolę o przyznaniu stażu. Chodzi tutaj m.in. o możliwość zatrudnienia uczestnika stażu przez pracodawcę po jego zakończeniu.

Za przykład może posłużyć tutaj sytuacja Anny (25 l.), która ukończywszy Zawodowy Kurs Kosmetyczny w jednej z wrocławskich szkół, zaczęła poszukiwać wśród salonów kosmetycznych miejsca do odbycia stażu, płatnego przez PUP. Informację o wymogu zatrudnienia po odbyciu stażu, otrzymała od właścicielki jednego z salonów. Po kontakcie z infolinią Powiatowego Urzędu Pracy dowiedziała się, iż rzeczywiście zasada taka funkcjonuje, jest ona jednak nie zapisana w regulaminie, traktującym o przyznawaniu staży. O funkcjonowaniu tej zasady, świadomi są często pracodawcy, którzy za jej przyczyną, bywają nieprzychylni przyjęciu stażystów, którzy nie wiadomo jak sprawdzą się wśród szeregów firmy.

Innym przykładem, tym razem sukcesywnego procesu poszukiwania miejsca do odbycia stażu jest historia Amandy (23 l.), która przeprowadziła się do Polski kilka miesięcy temu. Amanda jest osobą pochodzenia polsko-nigeryjskiego. W momencie rejestracji we wrocławskim PUP nie znała języka polskiego, nie była także w stanie przedstawić dokumentów potwierdzających jej wyższe wykształcenie zdobyte w Nigerii. Jednym z najważniejszych aspektów tej historii jest jej zainteresowanie grafiką komputerową, które stało się motywatorem do poszukiwania zatrudnienia wśród wrocławskich firm. Po rozesłaniu kilkudziesięciu CV, znalazła ona firmę gotową zatrudnić ją na mocy umowy stażowej. PUP odpowiedział pozytywnie na złożony przez przyszłego pracodawcę wniosek, przyznając staż na okres 6 miesięcy.

Tak więc, komu potrzebne czy raczej przydatne są Powiatowe Urzędy Pracy? Zdecydowanie są one pomocne osobom bezrobotnym, które obrały już konkretny kierunek, w którym chcą poszukiwać zatrudnienia oraz są na tyle zdeterminowane by samodzielnie poszukiwać miejsca do odbycia stażu. Bezrobotnym zaś, którym wciąż trudno jest określić zawód, w którym chcieliby się realizować, pomocne mogą być spotkania z doradcami zawodowymi oraz skorzystanie ze szkoleń, którymi ich najbliższy PUP dysponuje.

Emilia Kwaśniak

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
1 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a