Reklama

Foto: http://www.flickr.com/photos/thomasbrauner/7866015512/sizes/m/in/photostream/

Nagroda rektora w miejsce stypendium naukowego; większy procentowy udział stypendium socjalnego, a co za tym idzie większe kwoty w jego ramach dla większej niż dotychczas ilości osób; stypendia już od pierwszego roku studiów dla kandydatów, którzy uzyskali najlepsze wyniki w postępowaniu rekrutacyjnym. Właśnie trwa rewolucja w stypendiach na uczelniach wyższych. Zmiany zapoczątkowane w ubiegłym roku akademickim są kontynuowane w roku obecnym. Zdaniem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego służyć mają ujednoliceniu procedur oraz uzyskaniu pewności, że pieniądze dotrą do najodpowiedniejszych i najbardziej potrzebujących studentów. Pomysły ministerstwa zyskały wstępną, aczkolwiek nie bezwarunkową aprobatę środowiska akademickiego. Nie brakuje też wątpliwości, głównie wśród samych studentów.

Nagroda rektora zamiast stypendium naukowego

Decyzją ustawy z 18 marca 2011 roku, która weszła w życie 1 października 2011 roku, zlikwidowane zostało stypendium naukowe automatycznie przyznawane przez wydział na podstawie uzyskanej średniej. Zastąpiła je tzw. nagroda rektora dla najlepszych studentów przyznawana przez rektora danej uczelni na podstawie wniosku samodzielnie składanego przez zainteresowanego nią studenta. Od roku akademickiego 2012/2013 na większości uczelni wnioski można przesyłać za pośrednictwem systemu USOS. Od 1 października 2012 nagroda rektora stała się ponadto przepustką do odbycia drugich darmowych studiów. Od tego dnia bowiem wchodzi obowiązek opłaty za drugi kierunek studiów. Obok średniej zasadniczym warunkiem jej przyznania są teraz wybitne osiągnięcia naukowe, artystyczne bądź sportowe m.in. publikacja artykułów naukowych, udział w konferencjach, konkursach lub grantach, członkostwo w kołach naukowych, odbycie stażów i praktyk studenckich, uczestnictwo w zawodach sportowych itp. Zgodnie z kryterium ministerstwa nagroda przeznaczona jest dla nie więcej niż 10% studentów danego kierunku studiów. Osoba studiująca na dwóch lub więcej kierunkach w ramach jednej bądź różnych uczelni nie może więc otrzymać więcej niż jedną nagrodę rektora. Do pobierania stypendium nie jest upoważniona osoba, która ukończyła już jeden kierunek studiów, chyba że są to studia pierwszego stopnia (licencjackie) kontynuowane na stopniu drugim (magisterskim). Przykładowo magister historii rozpoczynający studia politologiczne nie otrzyma stypendium na kierunku politologii, otrzyma je natomiast student po uzyskaniu licencjatu, który zdecyduje się na dalsze kształcenie, tym razem na studiach magisterskich. Możliwość otrzymania stypendium traci również osoba, która po skończeniu studiów licencjackich na jednym kierunku rozpoczyna kolejne studia licencjackie na innym kierunku. Nagrodę rektora można łączyć ze stypendium Ministra MNiSW (zwane popularnie „stypendium ministra”) oraz, jeżeli kandydat znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, stypendium socjalnym. Zasady ich przyznawania również uległy radykalnej zmianie.

Nowe stypendium ministra

Od 1 października 2012 roku zmieniają się przepisy odnośnie stypendium ministra. Otrzymają je ci studenci, którzy mogą pochwalić się uzyskaniem wybitnych osiągnięć naukowych, artystycznych bądź sportowych w okresie studiów lub uzyskaniem w ostatnim zaliczonym roku średniej ocen klasyfikujących studenta w grupie 5% najlepszych studentów danego kierunku (nie ma średniej minimalnej). Charakter osiągnięć umożliwiających otrzymanie stypendium jest mniej więcej podobny jak w przypadku nagrody rektora. Mniejsza jest za to liczba osób, które mogą je otrzymać, większe mają być natomiast średnie kwoty, jakie można uzyskać. Stypendium ministra przyznawane jest zatem najlepszym z najlepszych. W roku akademickim 2012/2013 przyznanych zostanie 1000 jednorazowych stypendiów dla studentów i 100 dla doktorantów do 15 tys. zł dla studentów oraz 25 tys. zł dla doktorantów z dostępnej puli 15 mln zł.

Nowe stypendium socjalne

Zwiększeniu uległy natomiast środki skierowane na stypendia socjalne i zapomogi w relacji do stypendiów naukowych. Od roku akademickiego 2011/2012 proporcja ta wynosić ma 60/40 w miejsce dotychczasowej 50/50. Znacząco zwiększyła się minimalna wysokość dochodu na osobę w rodzinie gwarantująca uzyskanie stypendium socjalnego (z 351 zł do 592,8 zł netto od 1 października 2012) oraz maksymalna wysokość ogólnego dochodu (z 602 zł do 850,2 zł netto na osobę od 1 listopada 2012). Dzięki temu większa liczba studentów będzie miała prawo otrzymać pomoc materialną. Ujednolicono formułę stypendium socjalnego: w jego ramach włączone zostały stypendium mieszkaniowe oraz stypendium na wyżywienie. W dotychczasowej formie pozostaje zaś stypendium socjalne dla osób niepełnosprawnych. Tego typu zmiany zostały spowodowane koniecznością upodabniania polskiego szkolnictwa wyższego do standardów europejskich, gdzie stypendia socjalne stanowią przeważającą część świadczeń. Wynikają również z chęci pomocy osobom najbardziej potrzebującym, które poprzez studia mają szansę poprawić swoją kondycję materialną w stopniu umożliwiającym dalszy rozwój własnych zainteresowań. Stanowi to zachętę do studiowania dla kandydatów znajdujących się w gorszej pozycji startowej. „To dobry kierunek zmian w systemie stypendiów. Zwłaszcza w trudnych ekonomicznie czasach, w których nie możemy sobie jako kraj pozwolić na pogłębianie się rozwarstwienia społecznego i trwonienie talentów młodych ludzi, którym dobrze zdana matura daje wstęp na studia, ale sytuacja materialna nie pozwala im ich rozpocząć” – napisała minister Barbara Kudrycka w prowadzonym przez siebie blogu.

Stypendia już od pierwszego roku?

Kolejną rewolucyjną zmianą jest udostępnienie stypendiów dla tej grupy studentów, która dotychczas była jej pozbawiona, a mianowicie dla studentów pierwszego roku. Warunkiem jej przyznania mają być wyniki uzyskane w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnie wyższe. Im lepiej zdana matura tym większe jest więc prawdopodobieństwo otrzymania stosownego stypendium. Jak pisze minister Kudrycka: „Każdy, kto studiował, musi też przyznać, że pierwszy rok studiów jest najtrudniejszy dla młodego człowieka. Szczególnie, jeśli na studia wyjeżdża ze swego rodzinnego miasta. Zakładamy, że stypendium od I roku będzie otrzymywało do 10 procent studentów. Będzie to zatem ok. 50 tys. osób”. Z racji tego, iż projekt ten musi przejść żmudną drogę legislacyjną w sejmie i senacie planuje się, że może on wejść w życie najwcześniej od października 2014 roku. Co istotne, studenci pierwszego roku studiów będą również mogli otrzymywać stypendium socjalne i łączyć je z naukowym. Dodatkowo przewidziana jest zwiększona rola samorządów studenckich w komisjach socjalno-ekonomicznych zajmujących się przyznawaniem stypendiów.  

Wątpliwości

Nowe zasady budzą jednak szereg wątpliwości. Fakt, iż wniosek o stypendium musi być złożony przez zainteresowanego studenta powodował, iż częste były sytuacje, gdy osoba, która spełniała podstawowe kryteria, lecz nie została poinformowana o zmianach, bezpowrotnie traciła szansę na otrzymanie stypendium w wyniku niezłożenia wniosku. Kontrowersje budzi poszerzenie warunków przyznania nagrody rektora wspomniane już wybitne osiągnięcia naukowe, sportowe bądź artystyczne, obok dotychczasowej średniej. „Krok w złym kierunku. Stypendium naukowe z bardzo jasno określonymi kryteriami (średnia), praktycznie bez możliwości nadużyć zastąpione ma być stypendium uznaniowym, bez jasno określonych kryteriów” – pisze jeden z użytkowników portalu gazeta.pl. „Nagrody to krok w stronę totalnego feudalizmu! Z nimi będzie tak, jak ze stypendiami ministra nauki i szkolnictwa - dostawać będą je jedynie dzieciaki profesorów’ – wtóruje mu następny. Faktem jest, że uczestnictwo w różnego rodzaju konferencjach czy innych tego typu wydarzeniach wymaga kosztów, niekiedy dość sporych. Organizatorzy konferencji zazwyczaj domagają się uiszczenia specjalnych opłat przeznaczanych na organizację przedsięwzięcia, zakup napojów i posiłków dla uczestników oraz publikację tomu pokonferencyjnego, jeżeli taki jest planowany. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę środki przeznaczone na dojazd i nocleg w przypadku, gdy konferencja odbywa się w innym mieście. Ostatnio zaobserwowane zostało wzmożone zainteresowanie konferencjami skutkujące obniżeniem jakości wygłoszonych referatów. Oprócz nakładów finansowych równie ważny, jeśli nie ważniejszy, jest poświęcony czas związany z działalnością naukową często odbywającą się po godzinach i nieobjętą programem studiów. Podnoszą się głosy, iż osobom pracującym bądź skupionym przede wszystkim na dobrym zaliczaniu egzaminów ciężko będzie znaleźć dodatkowy czas i energię na własną działalność naukową bez znaczącego pogorszenia swych dotychczasowych ocen. „Otrzymanie stypendium rektora jest coraz trudniejsze, od studentów wymaga się osiągnięć jak od naukowców” – mówi Wiesław Suchowiejko, poseł PO, członek stałej podkomisji ds. ekonomiki edukacji i nauki. Z drugiej strony w stosunku do wyróżniającego się studenta można przedstawić wyższe wymagania – argumentują inni. „Osoby, które mają średnie powyżej 4,6/7 wręcz powinny brać udział w którejś z w/w aktywności. Nie rozumiem, dlaczego osoba mająca średnią 5,0 nie miała by pisać pracy naukowej na jakiś temat, bądź wygłosić konferencji. Tu jest właśnie pies pogrzebany. Nagrody rektora zweryfikują kto jest najlepszy, a komu tak naprawdę zależy tylko na ocenach i się kuje zamiast uczyć i studiować” – pisze jeden z użytkowników portalu echodnia.pl. Zwraca się również uwagę na fakt, iż często dochodzi do procederu wyłudzenia stypendiów socjalnych przez studentów znajdujących się w lepszej kondycji materialnej niż deklarują we wniosku. Zdarza się np. iż zatajają oni dochody uzyskane z pracy „na czarno” bądź wykorzystują fakt obniżania dochodów z racji działalności gospodarczej rodziców. Zapobiec ma temu konieczność doręczenia opinii ośrodka pomocy społecznej, jak również uruchomienie od 1 października 2012 roku internetowego rejestru szkół wyższych o nazwie POL-on. Zawierać ma on dane około 2 mln studentów i 100 tys. pracowników akademickich. Koszt jego powstania wynosił 19 mln złotych. Choć pomyślany jako środek przeciwko łamaniu prawa, budzi on również obawy, iż dostarczane tam dane mogą nie być odpowiednio zabezpieczone. Takie zastrzeżenia zgłasza m.in. fundacja Panoptykon.     

Pierwsze wyniki i zastrzeżenia

Jak na razie nowe pomysły ministerstwa w niezbyt pozytywnym świetle przedstawiają pierwsze wyniki ogłoszone przez GUS. Odnotowały one drastyczny spadek liczby stypendiów wśród zdolnej młodzieży. Według „Rzeczpospolitej”: „Z danych GUS wynika, że w 2011 r. stypendium socjalne pobierało 19,7 tys. studentów więcej niż rok wcześniej (wzrost o 9,8 proc.). Z kolei prawo do pomocy  za wyniki straciło 101 tys. studentów  (spadek o 55,9 proc)”. Dziennik prezentuje ponadto jak sprawa wygląda na poszczególnych wybranych uczelniach: „W Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego odsetek uprawnionych zmniejszył się np. z 13,1 proc. w 2010 r. do 5,3 proc. w 2011 r., na Uniwersytecie w Białymstoku odpowiednio z 21 proc. do 8 proc., a na Uniwersytecie Warszawskim z 10 do 6 proc”. Okazało się również, że uczelnie nie mogły wykorzystać pełnej ustawowej puli pieniędzy z racji tego, iż część środków przeznaczono na zabezpieczenie w razie zaskarżania ich decyzji do sądów czy ewentualnych niedostatków w budżecie na przyszły rok akademicki. Choć środki przeznaczone na stypendia wzrosły z 1,45 mld zł w 2011 r. do 1,5 mld zł w roku obecnym, liczba studentów otrzymujących jakiekolwiek świadczenie spadła o około 80 tys. Powinno to wpłynąć na zwiększenie wysokości stypendiów, aczkolwiek i tutaj odnotowywano przypadki, gdy są one jednakowe bądź nawet niższe niż w ubiegłym roku. Wobec wzrostu dochodu uprawnionego do przyznania stypendium socjalnego otrzymała je większa ilość osób, ale bliżej im było raczej do kwot symbolicznych niż zadowalających. „Prawda jest taka, że rząd zabrał zdolnym, a biednym nie dał” cierpko podsumowuje nowe stypendia Jolanta Ojczyk, publicystka „Rzeczpospolitej”.

„Rok akademicki 2011/2012 był pierwszym, w którym obowiązywały nowe regulacje, a prezentowane dane dotyczą całego roku 2011 i nie są miarodajne” – broni się rzecznik MNiSW Bartosz Loba. Tymczasem niedawno wniosek w sprawie nagrody rektora złożyła do Trybunału Konstytucyjnego rzecznik praw obywatelskich, prof. Teresa Lipowicz. Zaskarżyła ona przepisy pozwalające otrzymywać stypendium rektora za osiągnięcia tylko na jednym kierunku. Jej zdaniem pozbawienie studenta możliwości dalszego otrzymywania stypendium narusza konstytucyjną zasadę równości. Zbieżne stanowisko reprezentuje w tej sprawie Parlament Studentów RP. Jeśli Trybunał pozytywnie rozpatrzy uwagi prof. Lipowicz może to oznaczać konieczność zmodyfikowania dotychczasowych zmian w stypendiach bądź powrotu do stanu sprzed 1 października 2011 roku. Sytuacja jest więc wciąż niepewna.   

Autor: Szymon Pietrzykowski

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
6 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a