Reklama

Przeczytać esej na zajęcia? Masakra, przecież to za długie, za trudne, zbyt nudne! Koła naukowe, szkolenia, konferencje? Po co tracić czas na jakieś dyrdymały, wolę siedzieć na fejsie! Praca? Oczywiście, na razie wystarczy mi zmywak w USA, a po studiach będę zarabiać 10 kół na miesiąc. Studenci ciągle narzekają na uczelnie, wykładowców i nieciekawe zajęcia. Są zbyt ograniczeni, aby dostrzec, że prawdziwy problem tkwi właśnie w nich.

Moralny niepokój o ideologię
Dla każdej epoki historycznej charakterystyczne były pewne ideologie i filozofie. XX wiek był epoką totalitaryzmu. Krwawe żniwo zebrały takie ideologie jak nazizm, komunizm, faszyzm. O ile były sporym zagrożeniem dla wolności i życia milionów ludzi, o tyle niosły ze sobą konkretny program i hierarchię wartości. Wprawdzie w wydaniu bardzo brutalnym, ale jednak – proklamację siły, energii i witalności. Jaka filozofia przyświeca młodzieży XXI wieku? Tumiwisizm, niechcemisizm, mamtowdupizm. To nie choroby społeczne, ale (o zgrozo!) filozofia egzystencjalna polskich studentów.

Mdły portret gnuśnego studenta nie zafascynowałby nawet, gdyby wyszedł spod pędzla samego Ilji Riepina. To wiecznie niewyspany młodzieniec, który wpada dopiero na trzecie zajęcia z poślizgiem 30 minut. W hawajskich szortach, rozmemłanej koszuli i zabłoconych trampkach. Po południu spełnia swoje największe marzenia, podając towar w galerii handlowej. O 21 ze studenckiego letargu wybudza go zew krwi. Nadszedł czas, aby wpaść w wir przygody w alkoholowych oparach. Z klubu wraca nad ranem, szczęśliwy jak nigdy wcześniej. Zajęcia? Przecież ten jeden raz mogę nie pójść...

Czytaj więcej na studia.e-magnes.pl

Państwo: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
19 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

r e k l a m a